Olga RaQ
Fanka BB :)
hej Mart
gratulacje, no i super że Staś taki grzeczny
widać że z życia zadowolony 
ja dziś mam nastrój "obniżony" - wena na sprzątanie się skończyła, mąż pojechał sobie na grzyby i nie ma go już 4 godziny i pewnie długo jeszcze nie wróci, Natalia się cała obrzygała danonkiem po zastosowaniu jej na kciuk "gorzkiego paluszka" i mimo umycia i przebrania ciągle mi śmierdzi, poszła teraz spać. Hania grzeczna ale rano nie spała od 6.30 do 11.00 i musiałam wyciągać cycka ze 100 razy w tym czasie żeby ją zadowolić... teraz śpi już kilka godzin i ciekawe co będzie jak się obudzi... w jednym cycu mam więcej mleka a w drugim mniej. nie chcę tak. znów rozbiłam kubek. ostatnio ciągle coś rozbijam, poprzednim razem butelkę po wódce. za małą mam kuchnię. nic mi się nie chce. czuję się niepozbierana i nie zorganizowana. może po kawie mi się poprawi...
ja dziś mam nastrój "obniżony" - wena na sprzątanie się skończyła, mąż pojechał sobie na grzyby i nie ma go już 4 godziny i pewnie długo jeszcze nie wróci, Natalia się cała obrzygała danonkiem po zastosowaniu jej na kciuk "gorzkiego paluszka" i mimo umycia i przebrania ciągle mi śmierdzi, poszła teraz spać. Hania grzeczna ale rano nie spała od 6.30 do 11.00 i musiałam wyciągać cycka ze 100 razy w tym czasie żeby ją zadowolić... teraz śpi już kilka godzin i ciekawe co będzie jak się obudzi... w jednym cycu mam więcej mleka a w drugim mniej. nie chcę tak. znów rozbiłam kubek. ostatnio ciągle coś rozbijam, poprzednim razem butelkę po wódce. za małą mam kuchnię. nic mi się nie chce. czuję się niepozbierana i nie zorganizowana. może po kawie mi się poprawi...
zeby oddala.No ale nie odstepuje mnie na krok i nie moge nawe usmiechnac sie do Milenki bo zaraz zazdrosna i z rekami do niej skacze.
Nie bardzo się przygotowałam, noc miałam niedospaną ze względu na pobudki na karmienie. Wstałam ledwo po 9, wytargałam z szafy jeszcze jakieś ciążowe ciuchy i pojechaliśmy z M i z Lilą. Jaka ona była dzielna i grzeczna. Całą podróż, moją obronę, zakupy w Kauflandzie i Baby Maxx przespała. Prawie 3 h. Niesamowita kobitka, wiedziała, że mama potrzebuje spokoju i jej go zapewniła.
Nawet pomyślałam, że chyba bym się nawet cieszyła, ale z drugiej strony...bałabym się komplikacji. U mnie nie ma tego problemu nami nie targają takie dzikie żądze
Właściwie to koniec połogu :-) Z tej okazji strzeliłam sobie dzisiaj nową fryzurkę, czuję się o niebo lepiej :-)
. Nieszczęście w szczęściu - strasznie dużo osób trafiło ostatnio i wygrana to ledwie 53 złote, kiedy normalnie to tak 150-250 zł jest
.