Dzag, gdzie Ty leżysz? ja byłam z Ulą w Narutowiczu i to mały oddział, każda miała swój pokój żeby dzieci bardziej chore nie przebywały z mniej chorymi, za łóźko płaciłam 15 zł za dobę, lazienka dla mam, kuchnia dla mam, można było opłacić sobie obiady i wszyscy bardzo mili.
Dobrze, że chociaż trafiłaś na fajne współlokatorki :-) Trzymaj się i obyście wyszli jak najszybciej :-) Dobrze, że Tymek tak dobrze znosi pobyt w szpitalu