Cześć kochane,
Po wczorajszej wieczornej histerii i zjedzenia ledwie 40ml o dziwo całkiem niezła nocka. Tylko dwie pobudki, koło 3, jak tata się kładł spać i nahałasował i koło 4. Spoko, tak mogę funkcjonować
weronkazz, domi, k8libby, marcia Oho, widzę, że nie tylko moja Manita ostatnimi czasy gorzej sypia...Może skoki, może ząbki, kto wie, w każdym razie ja już zaczynam przywykać do nocnego człapania do kołyski i z powrotem. Robię to już autentycznie na wpół śpiąc. U Mani dobre jest jedynie to, że rozbudza się, owszem, ale nie histerycznie, nie trzeba jej wyciągać z kołyski, uspokajać, dawać jeść...Póki co. Mam nadzieję, że tak zostanie, bo jest to do zniesienia ostatecznie. Gorzej jakby tych kilka razy w nocy zaczęła na jedzenie się wybudzać, bo wróciłybyśmy do punktu wyjścia z czasów noworodkowych, a to z pewnością gorzej działałoby na poją psychę;-)
k8libby znaczy, że jest lepiej z usypianiem trochę? Mam nadzieję, że małymi kroczkami dojdziecie do ładu.
irisson zdrówka bidaki:-(!!!!
MieMie ja też na rzęsach od dwóch dni chodzę. Chyba ciśnienie jednak, bo dzisiaj się całkiem całkiem wyspałam, więc powinnam być żywczyk, a ruszam się jak mucha w smole
Ale dzisiaj faktycznie zimno.Rano było -10 na naszym termometrze za oknem. Byłyśmy na spacerze. "Baran" jest czadowy, Mania w samym kombinezonie w nim nie zmarzła, cieplusio miała. Jeszcze raz dzięki za sprzedanie wiedzy o patencie jakim jest śpiwór z owczej wełny!

Mi za to pupsko zmarzło jak diabli. Chyba czas na rajstopy i ciepłe majty
Miłego dnia :*