reklama

Sierpień 2012

reklama
Obcięłam Olce włosy przez sen. Cięcie klasyczne od garnka :rofl2: poczytam potem teraz zbieram się pracować do mamy.
miłego dnia

edit: wstała to jednak jest cięcie a'la jaga kupało :baffled: musimy gdzieś przed M się schować na miesiąc
 
Ostatnia edycja:
Olga ja bym chyba udusiła ...
a cięcie mi się podoba ale mój M ma alergię na takie grzywki
Wydawało mi się że ścinam tylko centymetr a tu chlast wyszło pod samym czołem :baffled:

Domi odłączam się od Macieja i jego wstawania. u nas ostatnio 7 - 7.30

Asia nie zazdroszczę :-(:no: do doopy z takim wydatkiem

Asia no nie śniło :-D w czasie spania obcinałam żeby mieć spokój ale durny pomysł jak wstała to wyglądała jak spod kosiarki i i tak musiałam podciąć. Nie wiem czy dobrze zrobiłam za 3 miesiące by już grzywka za ucho sięgała ale teraz jej do oczu leciało, spinki spadają więc trudno założę opaskę jak będzie starsza i jakoś zapuścimy
 
No ja też myślałam, że to był sen:-) U nas się spacer udał co prawda w wózku bo nie mieliśmy czasu na testowanie nowego wiązania chusty, teraz zjadła uwaga 250 g obiadku, popiła wodą:szok: i nie była to cukinia a batatem i było i żółtko i indyk, jak chce schemat karaolina;-)

Zbieramy się do tej knajpy na obiad jak dobrze, że dziś mam wolne od gotowanie.

Olga, u nas już nie tak ładnie, chmury i wiatr, a dziś mam wychodne z koleżankami, uwaga jadę autobusem bo będę pić piwo;-)
 
KArolina, jak możesz mnie amą na pastwę losu z wstawaniem zostawić. Czuję się opuszczona;-)
Asia normalnie szaleństwo z tym piciem:-)
My za chwilę wyruszmy na polowanie na garnitur komunijny,. Już mnie ścisa jak o tym pomyślę, bo nie podobająmi się te garnitury ak nie wiem, a kosztują dużo, ale cóż mus to mus
U nas słonko, 2 godziny spaceru z jednym w wózku, drugi na rowerze
 
Karolina to Ola juz takie dlugie wlosy miala?:eek: ja mojej obcielam ale na czubku te ktore sie nie wytarly i takie dlugie sterczaly, ale zeby grzywka... Fajnie masz, ja juz sie nie moge doczekac kiteczek;)
 
reklama
asia, u nas już zdążyło być dwa razy słońce i dwa razy padał deszcz a nawet coś co wyglądało jak śnieg! choć jest +10, nie wiem czy to możliwe

a moje dzieci łyse, Hania ma ledwo meszek, Natalia na roczek jeszcze mało co miała, teraz ma już dość długie ale jeszcze nigdy jej nie ścinałam a cały przód rośnie jej na twarz więc na co dzień nosi na czole malowniczy kucyk :)


a i nie wiem czy pisałam Wam że miałam dziś iść na miasto - ale niestety nie pójdę bo mąż dzwonił z pracy (u brata) że jeszcze mnóstwo mają a muszą zrobić do końca, i wróci raczej późno, może nawet po północy.

tak że żaden plan z ostatnich dni mi nie wypalił. cudnie!!! :P

koleżanka z którą miałam jechać rano na szkolenie i iść na imprezę była u mnie, przywiozła mi ze Szkocji bluzeczki dla Natalii, sweterek dla Hani, i ze swojej szafy parę ciuchów starych nawet dla mnie wzięła :P ona strasznie szczupła ale po ostatnich dniach w stresie, w ruchu, bez snu i jedzenia (bo ze zmęczenia nie mam siły jeść) jestem znów chudsza i bluzki pasują :D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry