Część dziewczyny dziś to normalnie szał, 25 stopni ma być. Ja się zabieram z Ulą do moich rodziców, ma tam być dzisiaj Pani do sprzątania, ja jej pomogę, rodzice posiedzą z Ulą w ogródku. Kupili jej wczoraj basenik i piaskownicę, taką zakrywaną, tata piasek kupił. Nie wiem czy ona może już się bawić w piasku? Szkoda, że Disiek nie może z nami iść, ale po pierwsze tam kot, a po drugie on nie umie się gościach zachować, wszytko eksploruje
Mie, u nas też imprezowo, w nd wyprawiam M imieniny dla rodziców, we wt czyli w Wojciecha imieniny w pracy, w pt wyprawiam siostrze grilla na 30 urodziny, a w sb widzimy się z dziewczynami z Krakowa, jednym słowem imprezowo ;-)byle mi tylko pracy nie dowalono na ten tydzień, otwieram maila z bijącym sercem.
Miłego dnia dziewczyny!
Mie, u nas też imprezowo, w nd wyprawiam M imieniny dla rodziców, we wt czyli w Wojciecha imieniny w pracy, w pt wyprawiam siostrze grilla na 30 urodziny, a w sb widzimy się z dziewczynami z Krakowa, jednym słowem imprezowo ;-)byle mi tylko pracy nie dowalono na ten tydzień, otwieram maila z bijącym sercem.
Miłego dnia dziewczyny!
świadoma, fajna zabawa w piasku to 2, 2,5 roku 

póki co dla mnie to fart.

jakis miesiac temu przyszedl do kuchni i wzial sobie Nadii plastikowa lyzeczke do karmienia i sie zaczyna smiac, mowie zeby odlozyl bo upadnie i zrobi sobie krzywde, wyciagam reke po lyzeczke,a ten zryw i ucieka (z lyzeczka w buzi)...no i dopiero co mowilam, sekunda nie minela Filip lezy z lyzka w buzi na podlodze, w buzi krew, on placze i co robic? a na zakonczenie,Nadia ma krzeselko do kapieli, takie kolo ze szczeblami z przodu i z tylu, przystosowane dla dzieci moze max rocznych...ja Nadie wycieram w pokoju, wracam do lazienki a Filip siedzi w krzeselku, ale...na kolanach!! kolana wsadzone miedzy szczeble, ani w prawo ani w lewo ruszyc