MieMie
Fanka BB :)
Za nami kolejna ciężka noc. Lila po 23 znów się przebudziła i godzinę płakała, bo nie umiała usnąć. Gile z nosa jej nie pozwalali. Odciągaliśmy jej, ale ona tego nie znosi, więc był taki ryk. Dopiero usnęła mi już ze zmęczenia na rękach, gdy ją kołysałam. Miałyśmy zaraz jechać do lekarza, ale zadzwonili do mnie rano, że lekarka odwołała dziś wszystkie wizyty
Idziemy więc dopiero na 17. Ona już coraz mocniej kaszle, więc nie sądzę, żeby to z powodu tego, że coś jej z zatok spływa. Tak, to nasza pierwsza poważniejsza choroba. W styczniu po świętach miała takie przeziębienie, ale nie na taką skalę, jak teraz. Najgorsze dla mnie to patrzeć, jak ona się męczy i nie móc jej pomóc. Teraz sama mam nos zatkany, ciężko mi oddychać, boli gardło, ale ja sobie mogę nos wydmuchać. Ona nie. Ech byle do tej 17. Już mam dosyć. Z tego wszystkiego nerwy mi już puszczają i nic tylko z M się kłócimy ostatnio. Ech... ostatnie tygodnie są straszne po prostu.
Idziemy więc dopiero na 17. Ona już coraz mocniej kaszle, więc nie sądzę, żeby to z powodu tego, że coś jej z zatok spływa. Tak, to nasza pierwsza poważniejsza choroba. W styczniu po świętach miała takie przeziębienie, ale nie na taką skalę, jak teraz. Najgorsze dla mnie to patrzeć, jak ona się męczy i nie móc jej pomóc. Teraz sama mam nos zatkany, ciężko mi oddychać, boli gardło, ale ja sobie mogę nos wydmuchać. Ona nie. Ech byle do tej 17. Już mam dosyć. Z tego wszystkiego nerwy mi już puszczają i nic tylko z M się kłócimy ostatnio. Ech... ostatnie tygodnie są straszne po prostu.
Ani tatarka czy krwistej polędwicy, podobnie jak sera pleśniowego z niepasteryzowanego mleka. To się nie zmieniło. 
ale doskonale wiem jak ciezko dziecku i nam jak maja katar, ja pomagalam wlasnie podkladaniem czegos pod materac, pod nosem smarowalam mascia majerankowa, psikalam woda morska, oklepywalam z glowka lekko w dol, odciagalam, odciagalm i tak w kolko. przy starszym jeszcze uzywam kropelek olbas oil zeby mu troche pomoc w oddychaniu,przyznam bez bicia, ze jak mala miala ostatnio mega katar i jej kropelke uzyczylam z dala od buzi zeby zabardzo jej to nie dusilo. po wielu katarach dzieci obiecuje sobie, ze kupie w koncu elektryczny odciagacz do nosa, pare sekund i nos czysty, no ale tak mowie za kazdym razem kiedy dzieci maja katar 

bez przesady, wczoraj do nocy jeszcze męczyłam się z ciastem francuskim na kremówkę bo sama robiłam, a mi się źle składało (ciasto francuskie składa się na takie części co jakiś czas w trakcie chłodzenia) ale mam okres, a wiadomo podczas okresu nie powinno się piec;-) ale muszę powiedzieć, że pomimo przebojów w stylu latania przez M o 23 po żelatyna bo miałam wybrakowaną i robił się glut;-) to bardzo udane.