reklama

Sierpień 2012

Cześć
Moje dziecię niestety :) nie w odpowiedniej instytucji tylko w domu;-) No i urwanie głowy z nim. mam całą kanapę już zasikaną bo panna wprawdzie robi siku i kupkę do nocnika ale nie ma zamiaru informować że jej się chce i czasami robi po prostu w majtki i często na kanapę. fuj. Śmierdzi wszystko bo jak mam kanapę wyprać.

Na nic nie mam siły. Próbowałam znaleźć jakieś atrakcje w mieście z okazji ferii - kino, teatr, muzeum itp ale dla takich maluchów nie mam niczego. Tylko poranki w niedzielę w Multikinie. Obłęd.

Pozdrawiam poniedziałkowo :)
 
reklama
Co do pierwszysch ciuszków - mam taką małą radę dla mamuś - nie szlejcie z tymi najmniejszymi rozmiarami (56), po pierwsze dzidzia może się urodzić większa i Wam się nie przydadzą, a po drugie je się strasznie króciutko nosi ;-) No i z mojego doświadczenia najwygodniejsze na początek są pajace (no i rampery, bo to lato będzie), słodziutkie sukieneczki, spodnie na szelkach, spódniczki, bluzeczki zapinane z tyłu itp. na początku są strasznie niepraktyczne! ;-)

Podpisuję się :) W rozm. 56 pochodziliśmy może tydzień. Mimo że Franek miał właśnie 56 cm jak się urodził.
U nas na początku królowały zestawy: bodziak z krótkim rękawem + pajac lub bodziak z długim + śpiochy. Ale to był środek zimy. W sierpniu stawiam na same bodziaki i rampersy, ewentualnie półśpiochy.

Ze spódniczkami i sukienkami nie mam doświadczeń, ale podejrzewam, że jak będę mieć córkę, to sukienkę ubiorę jej na chwilę od święta, w domu będzie pomykać w bodziaku i rajtuzach aż nie zacznie chodzić; nie wyobrażam sobie raczkować w sukience ;) Ogrodniczki są fajne, ale na później, na spacery - zawsze to dodatkowa osłona nerek i klatki piersiowej przed wiatrem. Ubrań zapinanych z tyłu nie mamy do tej pory.

Aha - na początek fajne są bodziaki rozpinane na całej długości - nie trzeba targać ich przez głowę dziecka :)

***
Moje dziecko do "instytucji" chodzi tylko raz w tygodniu, więc teraz śpi sobie spokojnie w drugim pokoju, a ja pracuję :) Oby pospało jak najdłużej :) W południe koniecznie spacer, bo piękne słonko. Może już wiosna przyjdzie :) Chociaż sanek trochę żal - byliśmy ledwo trzy razy...:/
 
o matko... co to są rampersy???

Natalia urodziła się w zimie, i póki tylko leżała - używałam body, śpiochów i pajaców tak jak napisała ewa, i tak jak ewa napisała - moja Natalia śmiga teraz po domu głównie w body i rajtuzach :)

ubierałam ją właśnie tak - pajac na body z krótkim rękawem (lub bez rękawków), a śpiochy na body z długim. Nie używałam żadnych katftanów, koszulek - przy leżącym dziecku i tak to wszystko wyłaziło do góry - czy miała ten kaftanik na wierzchu, czy pod śpiochami - zwijał się pod pachami i tyle. Więc tylko body, nawet jedno na drugie.

Teraz używam już koszulek (Natalia leży jedynie w nocy :P), najczęściej koszulki ubieram na body - na body z długim ubieram jej krótki rękawek (np. jak chcę ją ładnie ubrać w gości itp - mam po lecie śliczne bluzeczki z krótkim rękawem, teraz zimno na krótki rękaw więc pod spód byle jakie "domowe" body - byle miało ładne długie rękawy i pod kolor koszulki, na to ta ładna koszulka z krótkim i dziecko eleganckie :) no a na body z krótkim rękawem ubieram koszulkę z długim.

spodenki plus skarpetki to też bardziej teraz (skarpetki potrzebne bo mają ABSy :P), jak była malutka to nie używałam wcale spodni i skarpet, tylko śpiochy i półśpiochy

na początek najlepiej same ciuszki typu "bielizna" - bluzki, spodnie nie były u mnie używane.
No i rzeczywiście, w tych pierwszych miesiącach dziecko rośnie bardzo szybko więc zaraz wyrasta

no i nie trzeba wcale tak dużo ubranek, jeśli chodzi o pranie to zawsze dorzucałam do pralki jakieś ręczniki, pieluchy tetrowe (które najpierw parzyłam wrzątkiem w misce), jakieś moje tshirty... więc w 3-4 dni się pralka uzbierała. Bo jakby zbierać same dziecięce ciuszki na pełną pralkę to by trzeba naprawdę ich dużo mieć :P bo to takie maleńkie że ledwo co miejsca w pralce zajmuje :P ja miałam naprawdę mało ciuszków i wystarczyło

swoją drogą ostatnio dawałam moje ciuszki kuzynce, bo w maju urodzi córeczkę - i nie mogłam uwierzyć że Natalia była taka mała jak te ubranka! ona ważyła 2800, była taka malutka... a i tak te ubranka moje były już z późniejszego czasu bo same najmniejsze miałam też od koleżanki której je oddałam. Więc te które mnie tak zszokowały maleńkością to były już z 2-3 miesiąca!
 
Ostatnia edycja:
Franek też lata teraz w bodziaku i rajtuzach :) Jak chcę, żeby ładniej wyglądał, to mu body zapinam na rajtuzy ;)
My dość szybko zrezygnowaliśmy z pajaców i śpiochów - po pierwsze zrobiło się ciepło, a po drugie Franek potrafił wygrzebać się z każdego śpiocha - zawsze były na niego duuużo za szerokie, za to na długość na styk :/

Pamiętam jak go pierwszy raz ubraliśmy w spodnie. Miał chyba 3 miesiące. To były jakieś dresy z luźną gumką. Wydał się nam wtedy TAKI dorosły :D
 
Właśnie sobie oglądałam bodziaki i śpioszki, normalnie oszaleć można, takie słodkie, takie śliczne. Jak na nie patrzę to od razu czuję ten zapach niemowlaka. Ja już chcę mojego dzidziusia aaaaaa!!!!!
 
Przypomniało mi się, kiedy kupiliśmy pierwszą rzecz dla Malucha :D To był jeszcze pierwszy trymestr, byliśmy na cotygodniowych zakupach w jakimś markecie i przechodziliśmy obok ubranek dla dzieci. Była spora promocja na bodziaki. Myślimy sobie - a co tam, weźmiemy kilka :) Kupiliśmy 3 sztuki w rozmiarach... 98 i 104...:/ Kompletnie nic nam te rozmiary nie mówiły, a ciuszki wydawały się malutkie - w sam raz dla noworodka :D
Franek bodziaka 98 ubrał pierwszy raz jakoś tak jak skończył rok, a w 104 nadal się topi ;) ;) ;)
 
reklama
A ja Was zaskoczę. Jak leżałam w szpitalu to M kupował ciuszki w rozmiarze 44 :tak: i całkiem długo Maks w nich chodził. 56 to tak za 2-3 miesiące a 62 po pół roku. Do dziś chodzi w spodniach 62 :-D jako rybaczki przynajmniej ma dobre w pasie aaaa i mam jedne spodnie 0-3 miesiąca chodził w nich w lecia. Ech każde dziecko inne. Szukałam najmnieszego kombinezonu w mieście pamiętam :-D a miał już wtedy prawie 4 miesiące. Jak to dobrze że teraz już nie muszę sie zastnanawiać w co i jak się dziecko ubiera ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry