Olga RaQ
Fanka BB :)
ja nie mam wymiotów i wcale się tym nie martwię 
co jakiś czas dwa gołębie przylatują na nasz balkon, koło 7 rano, jeden - pewnie samica - włazi między rzeczy które mamy ułożone w kącie a drugi - pewnie samiec - siada na barierce i grucha. Budzi mnie to i tak mnie to wkurza że szok... zrywam się i je przeganiam, przy czym muszę otworzyć drzwi na balkon, wychylić się, narobić hałasu i najlepiej jeszcze czymś wymachiwać. Jak jest -10 tak jak ostatnio to nie jest to miłe... no i ja chcę spać do 8 a nie do 7... no i dziś mówię mężowi - idź zrób coś z tym bałaganem w kącie tak żeby nie miały gdzie siedzieć, uwiąż jakiś foliowy worek na barierce żeby je odstraszał... no i Łukasz poszedł tam godzinę temu, i wystraszył się okropnie bo na niego ta gołębica wyleciała spod tego bajzlu... no i mąż wraca z balkonu i mówi do mnie: idź tam zrób co uważasz bo tam jest jajko i ja nie mam serca go zabrać.
Wyobrażacie sobie? te durne gołębie przy -10 zniosły jajko do donicy z ziemią, zero jakiegoś gniazda, jajko lodowate, środek zimy... oczywiście od razu zabrałam jajko, donicę wyciągnęłam na środek balkonu, nie mam litości - mój niezakłócony sen o 7 rano jest najważniejszy
))
co jakiś czas dwa gołębie przylatują na nasz balkon, koło 7 rano, jeden - pewnie samica - włazi między rzeczy które mamy ułożone w kącie a drugi - pewnie samiec - siada na barierce i grucha. Budzi mnie to i tak mnie to wkurza że szok... zrywam się i je przeganiam, przy czym muszę otworzyć drzwi na balkon, wychylić się, narobić hałasu i najlepiej jeszcze czymś wymachiwać. Jak jest -10 tak jak ostatnio to nie jest to miłe... no i ja chcę spać do 8 a nie do 7... no i dziś mówię mężowi - idź zrób coś z tym bałaganem w kącie tak żeby nie miały gdzie siedzieć, uwiąż jakiś foliowy worek na barierce żeby je odstraszał... no i Łukasz poszedł tam godzinę temu, i wystraszył się okropnie bo na niego ta gołębica wyleciała spod tego bajzlu... no i mąż wraca z balkonu i mówi do mnie: idź tam zrób co uważasz bo tam jest jajko i ja nie mam serca go zabrać.
Wyobrażacie sobie? te durne gołębie przy -10 zniosły jajko do donicy z ziemią, zero jakiegoś gniazda, jajko lodowate, środek zimy... oczywiście od razu zabrałam jajko, donicę wyciągnęłam na środek balkonu, nie mam litości - mój niezakłócony sen o 7 rano jest najważniejszy


