Witajcie, znów słonecznie u mnie, witam nowe mamusie. U mnie dziś nawet noc ok, ale te skurcze nie odpuszczają w nogach, za to skutków ubocznych feneterolu nie widzę juź. Wczoraj dzwonił do mnie mój endo i mówi, że przemyślał jeszcze wszytko i żebym jeszcze nie włączała preparatów z jodem bo TSH jeszcze jest dość niskie, dobrze bo zawsze 60 dych w kieszeni, bo jaszcze mam suplement bez jodu. Poza tym zbliża się dzień wybrania do apteki i zakupu clexane na 10 dni ponad 120 zl ehhh:-( Dziś moja mamusia kochana robi mi de volay ze szpinakiem, co ja bym zrobiła bez mojej mamy, mam nadzieje, że będę równie dobą matką.
Ratina, ja płeć poznałam w 13 tc i teraz potwierdził dziewczynkę drugi lekarz. Wiedziałam, że babka się nie myli bo to wysokiej klasy specjalistka od ultrasonografii ( usg kosztuje sporo) i w sumie ona nie prowadzi ciąż tylko wykonuje specjalistyczne usg.
Olga, może posiew jakiś zrób, może jakaś infekcja. Na na szczęście mam jałowy posiew, ph dobre, ale wspomagam się probiotykami, bo jeszcze luteine biorę, a takie dawki progesterony sprzyjają pojawieniu się infekcji. Teraz na każdej wizycie będę molestować gin, żeby mi papierkiem sprawdzał ph, ja mam po jednym posiewie w każdym trymestrze, przed ciążą miałam paciorkowca ale się go pozbyłam mam nadzieje, że na zawsze.