doti12
Fanka BB :)
Hej dziewczyny!U mnie tez slonce ale zimno,nieprzyjemnie przez wiatr.Tez rano bylam na badaniach tarczycy i moczu.Jutro wyniki i po 20 wizyta u gina.Kurcze pojechalam,przeszlam pol km i wiazadla sie odezwaly .Stanelam na srodku chodnika i stalam jak sirota.Jak bol zlagodnial powoli czlapalam do internusu.Mialam pochodzic sobie po sklepach ale gdzie nie dalam rady:-(Rano znow sie klocilam o kase na badania:-(Chyba przestane do was zagladac bo mi sie plakac chce jak czytam jakich macie mezow i ze wybieracie sie na spacery nawet bez bolu sprzatania wam zazdroszcze itp.Oczywiscie ciesze sie ze tak wam sie uklada ale przykro mi ze ja tak nie mam:-(Dzis spotkalam kolezanke ktorej b dawno nie widzialam bo wyjechala za granice.W listopadzie urodzila corcie.Jak zaszla w ciaze, przyleciala do Polski bo od poczatku miala problemy.I wyobrazcie sobie ze cala ciaze przelezala w szpitalu bo ciagle cos sie dzialo.A to plamienia,a to rozwarcie,a to saczenia ,a to cukrzyca,cisnienie.Masakra,wyobrazacie sobie cala ciaze,9 mies przelezec w szpitalu?Pech na calego i przykro jak inne kobiety smigaja do konca a tu trzeba calutka ciaze lezec.Jeszcze w domu lezec to da sie wytrzymac ale w szpitalu na tych twardych,niewygodnych łozkach.Ale co zrobic ,jak trzeba to trzeba.Pocieszam sie ze przynajmiej 4 mies bylam na chodzie a dalej jak sie ulozy nie wiadomo.Ja juz dzis zmarzlam i nie zamierzam wyscibiac nosa z domu.
wydaje mi się, że na zarazki też jestem w dużym stopniu uodporniona dzięki wszelakim syfkom z jakimi mam kontakt...I masz rację, że jak idzie się do sklepu to też są różni ludzie...chociaż w ciąży nigdy nie wiadomo jak z tą odpornością.
I dużo chodzenia, co mam nie wskazane 
