doti, moja ciotka 16 lat męczyła sie z facetem, tak dla dobra dziecka. Dzieciak tylko stwierdził, ze jak będzie pełnoletni, to chce zmienić nazwisko na panieńskie matki bo z facetem nie chce mieć nic wspólnego. Chłopak strasznie przeżywał awantury rodziców, zwłaszcza jak robił się starszy. Bardzo się to odbiło na jego psychice. Ciotka w końcu od niego odeszła, ale to juz za późno. On ją ubezwłasnowolnił, nie pozwolił pracować, bo sam kupę kasy zarabiał, odziedziczył też olbrzymi spadek, miliony euro. Oczywiście teraz w sądzie się wykłóca, że jej się nic nie należy, że ona niczego nie wniosła do ich wspólnego majątku. Babka po 50 została z niczym. Całe szczęście rozwód toczy się w Niemczech, tu nie zostawią jej bez środków do życia. Ona tez roztropnie rok temu skończyła szkołę kosmetyczną, pracuje teraz u kogoś, ale po rozwodzie, jak wywalczy kasę, chce mieć swój gabinet. Nie zmienia to faktu, że przez tak toksyczny związek, jest zniszczona psychicznie, a dziecko, jak skończy 18 lat, pójdzie na studia i nie doceni jej poświęcenia... Doti, myśl o sobie, bo jak Ty będziesz szczęśliwa, to i dziecko będzie. Życie w takim związku, to fałszywe szczęście.


...ciekawe jak mi będzie wychodziło stosowanie jej metod :-)