Karola - u nas ja za psami a mąż nie, no ale ja wszystko przy nich robię i jest czysto więc niech się odczepi
Asia, super pomysł z tym ciastem i zjedzeniem go od razu

ale chyba bym nie dała rady
przejrzałam kilka przepisów i powinno mi ciasto wyjść, raczej banalne to jest, będę mieć kolejne do kolekcji własnoręcznie robionych poza murzynkiem

no i ciastkami wątróbkowymi dla psów - które szczerze mówiąc nie za bardzo wyszły takie jak miały być, no ale koniec końców są OK i psy będą na pewno zadowolone
co do kupowania drogich eko-rzeczy to jakbym miała kasę to też bym kupowała

a że nie mam za wiele to kupuję oszczędnie, starając się jednak żeby było zdrowo

kurde, z tą kasą to jest masakra... jeszcze jakiś czas temu ja robiłam sporo zakupów takich codziennych, od jakiegoś czasu codziennie po pracy mąż idzie do naszego małego tesco, ja mu wysyłam listę zakupów no i dzień w dzień płaci 50-70zł i jest przerażony... wcześniej ja płaciłam to tak nie widział tego, zresztą jakoś zdaje mi się że ja mniej wydawałam, niby to samo kupowałam więc chyba drożeje wszystko albo mamy więcej kasy (ja dostaję L4) i od razu się więcej wydaje? nie wiem jak my żyliśmy przez pół roku gdy ja tylko dorabiałam a była już Natalia... w sumie to długi mieliśmy coraz większe a teraz i rachunki na bieżąco i coś tam mamy odłożone na auto, no ale coś z tych szczeniaków jednak było i mąż wziął pożyczkę 4000 w pracy. tylko ogląda coraz droższe auta, najpierw miało być za 6500, potem już ponad 8000, teraz ogląda takie za 11000 i nie wiem skąd on chce na to wziąć

a co będzie potem jak mi się macierzyński skończy? masakra... pół roku jescze jakoś przebiedować a potem dziewczyny od września do żłobka (Natalia będzie mieć 2,5 roku a druga bezimienna Titkowa roczek) a ja do roboty... ehhh
dobra, wysączyłam kawę, czas się wziąć za sprzątanie bo Natalia już cała oblepiona okruchami z pizzy i chipsami od biegania po podłodze nie sprzatniętej po wczorajszej "strefie kibica"
we wszystkich tych przepisach na ciasto ucierane jest "esencja waniliowa", "aromat" - ja nie mam nic takiego, może dam cukier waniliowy zamiast? o ile mam

dobrze że mam proszek do pieczenia
