MieMie, jeszcze 2,5 roku, a potem egzamin państwowy i mogę być bezrobotną panią mecenas. P... to wszytko, nawet nie chce myśleć o jutrzejszym dniu. Do tego nie mam apatytu i w lodówce pustki, no to się dodatkowo dołuje, że nie dostarczam dziecku tyle jedzenia ile potrzebuje, dziś jest na prawdę zły dzien. Do listopada z przerwą na lipiec i sierpień mam jeszcze 4 nieobecności. Najgorsze, że nikt nawet nie może mnie czasami "wpisać" bo ona odczytuje obecność i mnie kojarzy bardzo dobrze, przez ciąże.


