hejka laski, wiec ja sie ciesze bo chyba z M.podjelismy decyzje w sprawie wyjazdu swiatecznego w gory, najprawdopodobniej pojedziemy

ha! bratanica z mala tez sie pisza

ale jestem happy, jeszcze jutro ostateczna decyzja, ale ja juz szukam ciuchow ktore mi brakuja

jutro zalatana troszke bede, rano do vodafone, do banku i po mieso do takiego miesnego sklepu dobrego, potem na 15 musze byc w szkole, nawet wczesniej bo moja corcia ma apel, przedstawienie wiec musze byc bo wystepuje
bratanica idzie na nocke do pracy, pierwsza po tej calej akcji, wiec bede z mala jej chyba spala w nocy, albo moze moja corcia, damy rade jakos

ogolnie ciagle cos sie dzieje

wiecie ze ta moja kolezanka co urodzila wczoraj przed polnoca to nie pekla, nie nacieli jej! a corka 3500wazy, to dopiero co! i nic nie cwiczyla, zadnych masazy, no nic! szok!!! szczesciara