gorgusia
Fanka BB :)
Witajcie.
Agnieszka- współczuję stresów i strachu o zdrowie Twojego synka. Całe szczęście,że to już za Wami. Oby nigdy więcej!
Co do buntów to chyba dużo od dziecia zależy- moja 6-cio letnia siostrzenica miała chyba wszystkie możliwe bunty,a jej 2-letni brat to najmniej problemowe dziecko jakie znam. Luzak z niego przeogromny :-)
My dziś przed południem zaliczyliśmy spacer na cmentarz,bo pogoda była ładna, później obiad u nas,a teraz lenistwo. Kacper na mnie śpi,a ja odpoczywam. Strasznie wieje i leje deszcz,więc jest mocno jesiennie.
We wtorek muszę jechać do Poznania i Kacperek zostaje na cały dzień z M...pierwszy raz na tak długo. Stresuję się....
Asia- my daliśmy co łaska za chrzest 200zł. Co do stroju to piękne są w sklepie abrakadabra. Z Kacprem była chrzczona dziewczynka i miała na sobie słodki biały futerkowy komplet. Spodenki, kurteczke i czapeczke. Pięknie wyglądała.
Agnieszka- współczuję stresów i strachu o zdrowie Twojego synka. Całe szczęście,że to już za Wami. Oby nigdy więcej!
Co do buntów to chyba dużo od dziecia zależy- moja 6-cio letnia siostrzenica miała chyba wszystkie możliwe bunty,a jej 2-letni brat to najmniej problemowe dziecko jakie znam. Luzak z niego przeogromny :-)
My dziś przed południem zaliczyliśmy spacer na cmentarz,bo pogoda była ładna, później obiad u nas,a teraz lenistwo. Kacper na mnie śpi,a ja odpoczywam. Strasznie wieje i leje deszcz,więc jest mocno jesiennie.
We wtorek muszę jechać do Poznania i Kacperek zostaje na cały dzień z M...pierwszy raz na tak długo. Stresuję się....
Asia- my daliśmy co łaska za chrzest 200zł. Co do stroju to piękne są w sklepie abrakadabra. Z Kacprem była chrzczona dziewczynka i miała na sobie słodki biały futerkowy komplet. Spodenki, kurteczke i czapeczke. Pięknie wyglądała.
Ostatnia edycja:

no i sto lat !
o 18 już się zmyliśmy, bo każdego już głowa bolała od wrzasków i kłótni o zabawki
zmordowana jestem, a jeszcze mam górę prasowania, bo jutro jedziemy do teściowej, aaa tak mi się nie chce 
półtora roku temu dokładnie w walentynki dowiedział się że ma raka, walczył bardzo mocno, wierzył, że wyjdzie z tego, w końcu miał kochającą żonę i dwójkę małych dzieci i to dla nich tak walczył. przeszedł chemię i wycięcie większej części narządów i już zaczynało być dobrze... do marca gdzie okazało się że znowu są przerzuty
Rano było pięknie, owszem, więc zarządziłam spacer do parku Jordana po przedpołudniowym karmieniu. Ale jak przed tą 11:00 karmiłam to już zaczęło kropić. Ale twardo - idziemy. Jak wsiedliśmy do samochodu to już padało. Skończyło się na Dwunastce u Dominikanów
. Z jednej strony głowy mam charcząco-wzdychającego Bąbla, z drugiej zgrzytająco-chrapiącego jego ojca