reklama

Sierpień 2013

ja narazie nikomu nie chce mowic tzn wiedza osoby blizsze a tak to nie...rodzina jeszcze nie wie;-)
tesciowa hmm swojej daty juz bo ma 75 lat ale nie jest zle z nia:-)
laski a dzwigacie swoje starsze dzieciaczki?
 
reklama
Ja początkowo zamierzałam powiedzieć tylko rodzicom, ale życie zweryfikowało plany i po niespodziewanym L4 i nakazie leżenia dowiedzieli się wszyscy w pracy i dalsza rodzina. Pozytyw jest z tego taki, że dużo osób trzyma za nas kciuki :))Madziorrek, Samaola, Agniś powodzenia na wizytach!
 
Ostatnia edycja:
ależ mnie rozbawiłyście tymi testami na płeć.... :-D dobre sobie! :-DSamaola i Agniś, trzymam kciuki za wizyty:-)Agniś, snieg macie? wow!Marzenka, już o tym rozmawiałyśmy, ale mogę jeszcze raz napisać... my w około 7 tygodniu powiedzieliśmy rodzince (w wigilię), a w pracy niektórym tylko (tym w moim pokoju) powiedziałam teraz w styczniu... a pracodawcy powiem dopiero po 3 miesiącu, bo na razie nie mam takiej potrzeby ;-)A co do dźwigania, to owszem bo nie mam wyjścia...
 
Loleczka:
to w sumie moje pytanie kiedy która powiedziała o ciąży. Jestem tu dość nowa, zależało mi na tym żeby poznać Wasze opinie a ten wątek ma już tyle stron, że nie przebrnęłam przez wszystkie i nie znalazłam momentu, w którym o tym gadałyście ;) Poza tym wydaje mi się, że jest tu taaaki ruch, że w sumie powtarzanie pytań nikomu nie przeszkadza ;)

Zazdroszczę Wam wizyt ;) ja miałam w piątek i i taaaak już jestem cała w stresie ;) następną mam za miesiąc i jak już pisałam chyba zrobię za jakiś czas betę, bo nie wytrzymam :D
 
Margo - my powiedzieliśmy bliższej rodzinie w święta, czyli w 7 tc, w pracy powiedziałam tydzień później. Poza tym u mnie wie kilka najbliższych koleżanek, a u męża wszyscy, których spotka, bo podobno tak się cieszy, że nie może się opanować :-D

A co do dźwigania starszych dzieci, to mój na szczęście ma 3 lata więc dźwigać już nie muszę ;) Wiadomo, że czasem trzeba w czymś pomóc i na przykład podsadzić do czegoś ale to na szczęście rzadko
 
Cześć Dziewczyny
Jestem w 9 tyg ciąży termin mam na sierpień strasznie się cieszę. Jednak mam dwa małe zmartwienia od dwóch tygodni jestem przeziębiona u lekarza byłam ale nic konkretnego mi nie przepisała (cytryna, miód, herbata z lipy) i odpoczywam w łóżku. Dodatkowo jak dowiedziałam się o ciąży to dowiedziałam się również, że mam torbiel na lewym jajniku prawie 5cm. Czy myślicie, że to coś poważnego?? Biorę 3 razy dziennie Duphaston. Pozdrawiam
 
Co do torbieli nic nie powiem, gdyz nimam bladego pojecia. Ja duphaston biore 2 razy dziennie, a na przeziebienie najbardziej pomooglo mi mleko z maslem, czosnkiemi miodem. Nie za pyszne, ale skuteczne.
 
Madziula:
jak już gdzieś pisałam ja również byłam chora i leżałam z wysoką gorączką w łóżku przez tydzień. Brałam paracetamol, podobno jest lekiem kategorii B czyli bezpieczny w ciąży jak mało który lek. No, ale rzecz jasna-żadnych leków bez konsultacji z lekarzem. Mi niestety "babcine" sposoby nie pomagały, ale na szczęście nie doszło do antybiotyku. Podobno wirus jest groźny dla ciąży,ale nie chcę Cię niepotrzebnie denerwować, bo podobno zdrowej i mocnej ciąży nawet wirus nie straszny! Więc to zależy od organizmu każdej z nas. Co do torbieli to nie chcę się wypowiadać choć ja też przyjmuję duphaston 3 razy dziennie, ale jakoś staram się nie myśleć o tym dlaczego go przyjmuję ;) Trzymaj się i głowa do góry!
 
A co d nie mowienia mial nikt niewiedziec, a wiedza prawie wszyscy. Maz kazdemu mowi, "ale nie mow jeszcze nikomu":-p. No w pracy procz dyrekcji nikt nie wie i sie nie dowie do 12 tyg.
 
reklama
Dziewczyny, które biorą duphaston miałyście jakieś wskazania zeby go brac? (poronienie, niski poziom progesteronu itp?) czy tak poprostu wam lekarz zapisał.

a co do mówienia o ciąży.. my ze względu już na jedną stratę raczej staramy się nikomu nie mówić, wie tylko najbliższa rodzina, czyli nasze rodzeństwo i rodzice, no i w pracy bo mam zwolnienie.. a tak to siedzimy cicho :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry