reklama

Sierpień 2013

reklama
Powiem szczerze, że ja bym chyba padła gdybym zaszła w ciążę ponownie, to już byłoby dla nas za dużo. Dwójka w zupełności wystarczy :)
 
Cześć Dziewczyny:-)

My właśnie wróciliśmy ze szczepienia - trzecia dawka skojarzonej. Wojtuś waży 8kg i ma 68 cm:-)Taki mały serdelek z niego się zrobił, hihi;-)

Dziewczyny, które karmią butlą - Wy jesteście nagabywane, że nie karmicie piersią, a ja jestem nagabywana, że oddaję dziecko do żłobka, wrr! Ciągle słyszę: ,,o, to dziecko będzie chorowało" i tylko kręcenie głową, że niby taka wyrodna matka jestem i dziecko do żłobka oddaję... No niestety, nie każdego stać na nianię i nie zawsze dziadkowie mogą się zając dzieckiem... A pracować trzeba, żeby dziecku zapewnić jako takie życie... Poza tym - choroby też są nieuniknione...
 
kulka gdyby mi dr powiedziala cos ze daje dziecko do zlobka to bym sie jej zapytala ile zarabia i jakby porownala nasze zarobki to by sie napewno zamknela, ja tez wracam do pracy za 3,5 tyg :wściekła/y:, na szczescie u mnie mama zostanie z malym ale gdyby ona nie mogla to tez bylby albo zlobek albo musialabym chyba nie jesc bo z 60% nie da sie przezyc
 
kulka nic się nie martw, tak jak mówisz choroby nieuniknione, a co zrobić jak do pracy trzeba wrócić! Od tego są żłobki w końcu, nie każdy ma teściową czy mamę, no i nie każdego stać na opiekunkę. Ja dziś do rodziców jadę, nie lubię tego pakowania, coraz więcej tego, u nas dzisiaj pięknie, 8 stopni.
 
Kulka ja byłam przez rodziców nagabywana, że zapisuję dziecko do przedszkola!! Także wierz mi, ludzie zawsze znajdą sobie powód, żeby innym dowalić. Ja też muszę zapisać dziecko do żłobka, żeby mieć miejsce, może coś się wykombinuje po drodze ale dziadkowie nie będą mi się opiekować a na nianię mnie nie stać, musiałabym jej dać całą wypłatę i nie wiem czy by jej wystarczyło.
Ja w ogóle nie uważam żłobka za zło konieczne, jedynie co to martwią mnie te sytuacje, które się zdarzają, że dziecko coś wypije albo ogólnie coś się stanie bo babki nie pilnują i tylko tego się boję bo niczego więcej, a choroby, na pewno będą ale jak nie w żłobku to z przedszkolu a jak nie w przedszkolu to w szkole i w końcu trzeba to przejść. Od tego jest L4 i trudno.
 
Cześć dziewczyny.

Patrycjal to Ci rośnie ładnie pannica, 3 kombinezony w jeden sezon. Ja kupiłam od razu 74 i był duuużo za duży, a teraz już prawie dobry, więc do końca zimy starczy :D.

Kulka dobrze, że miejsce w żłobku dostałaś. A nie miałaś teściowej mieć do opieki? Czy coś pokręciłam lub nie doczytałam?

Taka j. ale Kuba jest sprytny:szok:. Aż pokazywałam D filmik. Hania bardziej nóżkami pracuje nad odpychaniem, ale tak jeździć na brzuszku to nie potrafi. Z resztą, jeszcze się nie umie przekręcić. Ciągle przeszkadza jej rączka. A no i jak Ty to robisz, że u Ciebie zawsze tak czyściutko?? Na każdym zdjęciu wszystko błyszczy. Nie żebym w jakimś syfie mieszkała, ale u mnie zawsze coś leży tu i tam :P

U nas szorstkie plamki znikają :D. Od 3 dni nie daję kaszki Bobovita, ale też smaruję tym balsamem z Ziaji, który polecałyście. Więc nie wiem co działa.

A byłyśmy wczoraj u lekarza bo HAnia katarku dostała. Już dzisiaj jest lepiej :). Przy okazji spytałam go o niejedzenie mleka i ogólnie o to że tak mało je (5 posiłków po ok 90 -120 ml każdy). Z tym mlekiem, to kazał jogurty dawać (sama już zdecydowałam podawać od 2 dni) i na śpiocha chociaż raz to mleko, no i kaszki skoro w płynie nie chce. Teraz daję z Nestle zdrowy brzuszek 5 zbóż i smakują, ale zje 60-90 ml i koniec. A przede wszystkim to zważył Hanię i się okazało, że sporo przybrała i wynika z tego, że to co zjada, to jest dla niej wystarczająco. A ja jej tak wpychałam :zawstydzona/y:. Ona w 4 tygodnie przeskoczyła z 30 centyla na 50:szok:. A od urodzenia jechała na 30. Teraz waży 7450. No więc dzisiaj nic jej nie wpycham i tak o 8:30 zjadła troszeczkę cyca na półśpiocha, o 13 troszeczkę cyca na półśpiocha, a jak się obudziła to 1/4 gruszki. Więcej nie chciała. No mi to się wydaje mało, ale widocznie takie ma potrzeby. A zadowolona dzisiaj, gadatliwa, chyba jej pasuje, że nie wiszę nad nią z łyżeczką :P

Idę obiad gotować... Trzymajcie się dziewczyny!
 
reklama
Kupciusia, dobrze pamiętasz, że teściowa miała z nami zamieszkać. Ale to miało być takie rozwiązanie chwilowe - do czasu, aż Wojtek się do żłobka dostanie. Myśleliśmy, że się nie uda tak szybko. A tu proszę :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry