reklama

Sierpień 2013

Madziula27 ja też mam takie dylematy w związku ze szpitalem, ale koniec końców myślę, że lepiej trzymać się lekarza, bo w każdym szpitalu można trafić na konowała. Ja przeglądnęłam wszystkie możliwe opinie szpitali w internecie i w każdym ktoś taki się trafia. A jak będziesz miała swojego lekarza i będzie miał dyżur to zawsze znajoma buzia... :)
 
reklama
hej ;)

widze ze niektorym nie przeszlo zyganko....i wiekszosc z was nie lubi moich sledzi hihih (hmmm jak ladnie pachnie w mojej lodowce hehe:P

wczoraj nie miałąm siły wejść na forum.. rano byłam w pracy zanieść l4 i miała okropną rozmowę z szefowymi, pół dnia wyłam i chyba z tego stresu zaczęłam plamić :-( dziś jeszcze raz pojechałam i jakoś na spokojnie pogadałyśmy i lekko się uspokoiłam.. co nie zmienia faktu, że 4.02 wracam do pracy...
co za ch**stwo i to jeszcze kobiety huh? co by mi bozia w dzieciach wynagrodzila...
mam nadzieje z to nic powaznego to plamienie :/


Dziewczyny, chyba już o tym pisałyście (albo znalazłam to na innym wątku, ale nic z tego nie pamiętam)- od czego mam taki wzdęty brzuch? Nic prawie nie jem ostatnimi czasy ;) a mam taki duzy jakbym się obżarła i opiła :no:
tak jak mowily dziewczyny...gazy, wolne trawienie i zmiana w metabolizmie...macica rosnie i twardnieje teraz chyba ma rozmiar piersci, wiec przesowa wszystkie jelitka :) a moze ci poprostu brzucho rosnie hehe


All me w końcu stanęło chyba na tym, że II trym zaczyna się 13tyg i 3 czy 4d ;) ale pewna nie jestem :D
DOKLADNIE
kalendarzowo matematyczie po 13tyg :) ale wg faz ksiezyca rzeczywiscie po 12tyg zaczyna sie 2trym ^^
takze widzialam ze kilka dziewczyn na suwaczku ma juz 13 wiec GRATULEJSZYN przeszlyscie na kolejny level :-)

Kochane Laseczki dzielę się z Wami moim traumatycznym przeżyciem z wizyty u lekarza NFZ!!!!(...)

Hej dziewczyny! Ja zaraz jajko zniosę... Mam na 14:40 wizytę i usg genetyczne. Miało być za tydzień, ale wyjeżdżam i lekarz stwierdził, że dziś będzie ok. Z jednej strony szkoda, bo może być za wcześnie na jakiekolwiek spekulacje na temat płci, a z drugiej ciszę się - kolejne widzenie z maleństwem :-) Stres ogromny... Trzymajcie kciuki za akrobatę :-) Mam nadzieję, że tym razem już nie będzie na głowie :-D

jak bedzie siusiak to bedzie juz cos widac (podobno) trzymam kciuki &&& wrzucaj zdjecia jak dostaniesz ^^
gdzie wyjezdzasz???

jak tak narzekalam na mojego M ze nic nie chce sie ruszyc w gory, tak mielismy w ten weekend pojechac na spacer a teraz lipa :(

i jak wam mowilam wczoraj moja kolezanka w nicei wlasnie rodzi- i cholera jasna jeszcze nie urodzila...nawet wody jej nie odeszy a skurcze zaczely sie 24h temu, termin byl na 17.01 masakra jakas...
 
Zaczarowana - genialny tekst!:-D

Madziula - to akurat na tego pana nigdy nie trafiłam ale zapamiętam sobie i jakbym miała przyjemność go spotkać to będę uciekać. Ja chodzę do Jacka Mężyńskiego. Za to mogę ostrzec przed panem, który robi tam ktg - o ile on jeszcze żyje - też robi nieciekawe wrażenie :-D I powiem Ci z własnego doświadczenia, że oni od razu inaczej traktują pacjentkę jak widzą, że prowadzi ciążę u kogoś od nich. Mi się wydaje, że wszędzie można trafić na lepszych i gorszych lekarzy (niestety) i na podstawie jednego lekarza nie ma co całkiem skreślać szpitala.
 
Dziewczyny byłam w takim szoku, że zwyczajnie w świecie tak mnie zatkało, byłam przygotowana na miłą wizytę a tu takie wielkie rozczarowanie. Naprawdę strasznie żałuje, że nic mu nie powiedziałam. Zadzwoniłam do męża który tak się wkurzył i powiedział, że szkoda, że nie był ze mną!!! A wiecie co sobie jeszcze przypomniałam - zapytałam czy mogę w lutym jechać do zakopanego to zaczął wrzeszczeć, że do pracy mi się nie chce iść a do Zakopanego chcę jechać. Jaka ja byłam głupia, że się nie odezwałam i dałam sobie tak nawrzucać!!!! Ale macie rację jutro pojadę z mężem na badania to pójdę do dyrekcji zgłosić na niego skargę. Niech sobie nie myśli, że będzie tak traktować pacjentki.!!!!
 
Zaczarowana, chciałabym widzieć jego minę, jak mu to powiedziałaś:-D

Ja to z natury jestem wojownicza zołza, więc jak mi ktoś za skórę zalezie, to drżyjcie narody:-D
 
margo, domi, zaczarowana, migotka wbrew pozorom internet jest "mały", więc nie będę opisywać co i jak.. ginka we wtorek powiedziała, ze jeśli czuję się ok, to da mi zwolnienie do 1.02 i mam wracać do pracy.. muszę wrócić, bo boję się, że po porodzie nie będę miała gdzie wracać w przeciwnym przypadku:-( dziś już nie plamię..

nabawe u mnie w hm żadnych fajnych okazji jeansy kosztują 149zł!!

cwietka na kaszel cudnie działa taki napój-zaparz sobie 2 łyżeczki majeranku, zalej je wrzątkiem i przykryj na 10 min, potem pij. Mi pomogło, jak w czasie świąt chora była /jedna forumowa koleżanka mi poradziła/

agata nie prześladuje.. tak myślę.. ale poczułam, ze muszę wrócić, żeby mieć szanse na pracę po macierzyńskim.. postanowiłam, że popracuję i zobaczę, ile wytrzymam. Jak cokolwiek będzie nie tak, idę do końca na l4

iza brak słów:-( muszę jakoś mniej się tym przejmować, tyle, że nie umiem... a Ty jak się czujesz?



a`propos porodu, to synka rodziłam z mężem, wyrzucałam go z sali, bo nie chciałam, żeby patrzył, jak się zachowuję, ale jak tylko wyszedł, kazałam mu wracać hehe ale wyraz jego twarzy, gdy położyli mi dzidzię na brzuchu- bezcenny!!!

właśnie objadłam się własnoręcznie!! zrobionym barszczem ukraińskim, który teraz zapijam Colą :-D
 
Madziula, a umawiasz się z nim na poród jakoś? Na Karowej miałam Panią dr, która jak przyszło do rodzenia, była na urlopie w Turcji...:no: Nazwisko tego dr gdzieś mi soę obiło ouszy.. A wczoraj studiowałam sobie szpitale i ogólnie wszędzie opinie różne, wszystko zależy od porodu, ale Madaliński mnie przekonuje, bo od tego roku jest znieczulenie wziewne.. i razie czego męża na cesarkę wpuszczą, no imój cudowny lekarz jest ordynatorem...:rofl2: Ale jak twój będzie w dniu porodu, to zostałabym przy inflackiej...
 
Heh, ja ogólnie też jestem taka, że jak mnie ktoś wkurzy to nad sobą nie panuję (jak jest wszystko ok to jestem bardzo spokojna:-D) ale w ciąży mam tak rozchwiane emocje, że pewnie na Twoim miejscu Madziula to bym się poryczała i wyszła...Miałam tak w poprzedniej ciąży z jedną panią doktor (też dzięki niej postanowiłam, że wolę płacić za wizytę ale mieć normalnego lekarza), byłam maksymalnie wkurzona ale nie byłam nawet w stanie się odezwać, bo wiedziałam, że jak to zrobię to wybuchnę płaczem ;-)

Zaczarowana - to mojego gina też akurat nie było na dyżurze jak ja rodziłam. Z resztą lekarz za obecność przy porodzie liczy sobie więcej niż położna. Ale miałam za to takie szczęście, że trafiłam na panią doktor, która była jego dobrą koleżanką i nawet zdarzyło mi się do niej dzwonić i być na wizycie jak miał urlop, bo podał mi jej numer na zastępstwo. Więc całkiem nieźle mi się trafiło
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny, pliz nie piszcie o barszczu, bo ja miałam na niego fazę a teraz mam taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakie mdłości, ze chyba Ewcik przez ten Twój barszcz zaliczę klopik. A przepis barszczu na Mniam omijam szerokim łukiem :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry