Modlicha -w sumie to mama będzie mi pomagać ale nie tyle ile potrzeba a mąż to pracuje od rana do wieczora.cóż,mąż będzie musiał w weekendy nadrabiać

.psa mi tylko szkoda bo on nie rozumie,że jego pani nie może z nim iść na spacer tak,jak do tej pory:-(.Przynosi mi smyczkę i prosi o spacer biedak.musi jakoś przecierpieć,aż mąż wróci...
MadziaSek - kciuki za wizytę!!!
Maciejka - nie wiem ile cm ma ta nieszczęsna szyjka bo doktor tylko powiedział,że mocno skrócona...A dziś jak wracałam od gina,to w domu znowu coś poczułam takiego dziwnego jak w czwartek i się zastanawiam,czy ''tam''się znowu nic nie dzieje...Chyba faktycznie tylko leżenie mi zostało bo jak trochę się przeszłam,to od razu to odczułam.A nawet to nie był długi spacer bo gina mam pól km od domu.
Tak jak wspomniałam wyżej poszłam dziś do gina.Wg niego też mam leżeć,a co do sorbiferu,to powiedział,że nie muszę brać bo tak jak sama zauważyłam,to potwierdził,że wyniki mam idealne.Powiedział,że sama mam se zdecydować,czy wykupić receptę,czy nie.I tak myślę,że chyba nie będę się tym faszerować skoro za każdym razem w wynikach mam taki sam poziom żelaza.Następna wizyta za 3 tyg i mam w tym czasie powtórzyć mocz,morfologię i jechać na usg tam gdzie robiłam połówkowe.I mam nadzieję,że maluch mi udowodni,że jest chłopcem bo od 16 tc strasznie się zawziął i na każdym usg jest odwrócony

.Uparciuch po rodzicach
