Kulka coś Ty, ja bym nie pomyślała, że nie dbacie o dziecko, to zaraz po ludziach widać czy dbają czy nie, takie cholerstwo się przyplątuje po prostu i nic nie poradzisz, musiałabyś mieć sterylnie i domagać się, żeby wszędzie tak było, u rodziny, w instytucjach, gdziekolwiek się z nim pojawisz, nie ma szans. Powiem Ci, że nie zawsze jest tak, że jak się ma koło siebie kogoś to jest łatwiej bo się dziećmi zajmują. Ja np. teściowej nie zostawię dziecka ani na 10 minut bo ona ma w domu psa, który nienawidzi dzieci i warczy na mojego też a ona nic sobie z tego nie robi i zamiast nie pozwalać Kubie chodzić do psa (bo go oczywiście do psa ciągnie) to ona sama moje dziecko do tego psa prowadzi i każe mu go głaskać! No nieodpowiedzialna jest jak cholera więc ani na chwilę samego go z nią tam nie zostawię. Moich rodziców nie mogę poprosić bo mi odmawiają, moja matka pracuje w biurze i po pracy jest tak wymęczona, że nie jest w stanie się dzieckiem zająć ani pół godziny a ojcu coś kręgosłup nawala więc zupełnie odpada. A rodzice mieszkają z nami w domu więc byłoby najprościej. Także nie mam z kim zostawić mimo, że mam wokół siebie ku temu ludzi

Ale kicham na to.
Venicee u nas tak samo katar, długo się trzyma, a było już, że chyba 3 tygodnie był! U nas to samo w nocy! Może coś na rzeczy, jakiś skok rozwojowy czy coś bo budzi się co chwila, zasnąć nie chce itd. Podobno kiedyś jak dzieciom zęby nie chciały wychodzić długo i to już się robiło niebezpieczne (żeby potem na raz nie wychodziły wszystkie bo to podobno niebezpieczne jest) to kazano podawać wapno, calcium nasze.
Grinula pamiętam jak kiedyś wszy były codziennością, każdy miał, po koloniach przecież wszyscy pamiętasz? Teraz jakby mniej ale pewnie dalej się zdarza, wpływu nie ma niestety. Dużo zdrówka dla Was, to się zaprawiłaś, ja teraz też się leczę tak sama siebie, zobaczymy co będzie.
Aurelia trzymam kciuki, żeby szczepienie się odbyło. Na co macie to szczepienie tak w ogóle?
Słyszałyście w expose?? Mają robić przyzakładowe żłobki!! Szkoda, że tak późno, wiadomo, że nie jest to nic pewne bo ciągle obiecują coś ale to by było po prostu rewelacyjne!!! Ja byłabym zachwycona mając dziecko niedaleko siebie!