Maciejka od pierwszych skurczy do porodu 6 godzin, tak średnio chyba, bywa krócej bywa dłużej ale nie mogę narzekać, poród był lekki, spodziewałam się czegoś gorszego, wszystko przede mną :/
Saguaro ale fajnie masz, że mąż w ogóle chce jechać z Tobą, mój też by mógł bo mój lekarz przyjmuje do ostatniej pacjentki a że przychodzą nawet po 22-23 to spokojnie moglibyśmy jechać jak mąż by wrócił i zjadł ale jego to mało co obchodzi niestety.
Marzycielka no on chyba oszalał, w 41 tygodniu? Wiadomo, że już wolisz to mieć za sobą! Lekarz jest tyle przy porodzie co nic także olej to, ważna jest położna, przynajmniej u nas.
Basia ja bym chciała powtórkę z rozrywki z tym porodem ale to się nie wybiera niestety, mam nadzieję, że wszystkie będziemy miały dość lekkie porody!