• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
Dobre sny. Wiesz, ze sny są odzwierciedleniem myśli ?? Widocznie bardzo przezywasz opiekę nad synkiem i dlatego to Ci sie sni póżniej.

Wiesz nie wykluczone że tak jest :) Siedze w Norwegii bez rodziny, pierwsze dziecko i człowiek się zastanawia - da sobie rade ?? Jakoś trzeba bedzie :-) Bede co chwile do Was skrobać w razie wątpliwości, w razie problemów :tak: hehe
 
Wiesz nie wykluczone że tak jest :) Siedze w Norwegii bez rodziny, pierwsze dziecko i człowiek się zastanawia - da sobie rade ?? Jakoś trzeba bedzie :-) Bede co chwile do Was skrobać w razie wątpliwości, w razie problemów :tak: hehe
Wyobrażam sobie jak jest ci cięzko, dlatego pisz kiedy masz tylko ochotę, jestesmy po to by sobie pomagać. co do opieki to jasne, że dasz sobie rade, to samo przychodzi. Ja bylam bardzo mloda jak zaszłam w 1 ciązę i dałam rade. Dzis ma 15 letnia córke, wspaniała córkę i oczywiście syna równie wspaniałego.:-)
 
Za sloneczko dziekuje,(jeszcze nie doszlo)i a chmurki wysylam tam gdzie sa potrzebne. Moj brzuszek tez twardnieje i wtedy robie dzien lenia z pilotem w reku i laptopem.
Mucha super ze wizytka udana i wszystko oki. :))
nadziejka ja tez mam obawy jak to bedzie jak Malenstwo sie urodzi.
Ja juz ponad tydzien mam kompletny dzien-tydzien lenia
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
maggie, ale Ty nie jesteś normalna :-D. Obiecałaś zdjęcie! :-D

nooo a mi się śniło (przed wizytą zazwyczaj się ważę w domu), że się zważyłam właśnie przed wizytą i miałam 139 kg! :-D I się popłakałam, że jestem taka głodna a nic nie mogę jeść żeby schudnąć (jeszcze byłam w ciąży)
 
Hejka!

Wreszcie się wyspałam. Oczywiście wstałam po 6 ,pojechałam do tego bezdomnego kotka,którego nie było (wcale się nie dziwię w sumie,bo taka ulewa u mnie,że szok) i położyłam się spać i spałam aż do 9.30 . Jestem z siebie dumna! to pierwszy raz od chyba kilku dni,więc dzień zaczynam uśmiechnięta.

Mucha - ale super wiadomości
Malgo - ja też mega tęsknię. Ostatni raz byłam w domu we wrześniu !!!! i już wymyślam datę chrzcin małego by tylko mieć okazję pofrunąć do Pl na chwilkę.
Tonya - tak,dzisiaj też mam dzień leniwca... (wczoraj też był,ale nie szkodzi :-D)

I to chyba na tyle. Buziaki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry