No, no, no i znowu sierpień. Ale tym razem 2011
Dziewczyny z brku objawów należy się cieszyć

Ja miałam lekkie mdłości między 7 a 12 tygodniem, trochę zgagi w późniejszym okresie i z objawów to koniec

Tylko, że mój dzieć uciskał płuca, żebra cholera wie co, że aż oddychać nie mogłam. Poprawiło się jak brzuch się obniżył

Za to na majówce weszłam na Łysicę, Św. Krzyż na Łysej górze i ogólnie złaziliśmy się z małżonem po górach świętokrzyskich

Odnośnie upałów to nie musicie się męczyć, ja ani nie puchłam ani się nie męczyłam za specjalnie. Powiem, że nie ciężarne gorzej znosiły upały niż ja. W sumie normalnie zniosłam upały jakie panowały w tym roku, także tego Wam życzę ( choć nie tęsknię za 40 stopniowymi upałami ), życzę także bezproblemowej ciąży, abyście mogły robić wszystko na co macie ochotę ( pływać, chodzić po górach itp ).
Spokojnych kolejnych miesięcy życzy mama sierpniowa 2010
