Mycha:)
Mama Wojtusia i Jasia :)
hej może i ja się przyłączęmoja mała od jakiegoś czasu bardzo marudzi nie chce jesc zbyt wiele w ciagu dnia i gryzie wszystko i wszystkich kupiłąm jej masażer do dziąseł i troochę jej lżej najbardziej martwi mnie to leżenie na brzuchu chodzę z nią na rehabilitacje nie potrafi nadal trzymać się na rączkach na brzuszku jak ją kładę to się denerwuje i pada tak że rączki wyrzuca w boki.... nic jej nie interesuje tylko to żeby spowrotem ułożyć ją na plecki... no i odpycha się nóżkami na pleckach i przewraca na boki prawie na brzuch. Je już kaszki mleczno- ryżowe wcina całe butle
a także jabłka, banany i marchewkę
rewolucji w brzuszku nie mamy zbyt wielkich bo jak daję banana to wiem że muszę gdzieś np. w kaszce dać jabłko żeby znormalizować
pozdrawiam w nowym roku wszytskie mamy
![]()
MAAGA Ja mam podobny problem , Nasz maluszek też strasznie nie lubi leżeć na brzuszku jak Go kładę to sie denerwuje strasznie i główkę średnio dźwiga, lekarka już kazała nam robić usg ciemiączkowe bo nie podobało jej się ciemiączko i uznała że w krótkim czasie z dużo przybrał w obwodzie głowy, byliśmy na usg w Zielonej Górze wyszło ok że nic mu nie dolega, ale główki za bardzo nie chce dźwigać. Nie wiem czy to lenistwo czy powinnam jechać do neurologa, Ty byłaś u neurologa może???
Ale dziś znów z brzuszka na plecy się przekręcił. Super śledzić te nowe umiejętności.
:-(. Szkoda, bo tyle zabawy i zdrowia na tych sankach człowiek zaznał.
A moim zdaniem mały powinien iść do przedszkola, babci będzie lżej a i on się pobawi z rówieśnikami, tego żaden dorosły nie zapewni. A choroby.....jeśli pójdzie po półroczu to już tak nie chorują i wiosna za pasem a jak widać i tak chorują nawet jak w domu siedzi :-( A jak ma chorować to i tak będzie nawet jak pójdzie za rok....to indywidualna sprawa i nie ma na to 'lekarstwa'.