Flower,jesteś bardzo dzielna!! Współczuję szpitalnego maratonu,przechodziłam to samo z najstarszym,problemy od urodzenia i niestety ciągnęło się to do 3 roku życia...4x szpital do 7 m-ca...Co do Karmienia piersią...Nic sobie nie zarzucaj,czasem trzeba zdecydować dla dobra dziecka,skoro Karolinka już ten najgorszy etap ma za sobą to super,wiem ze cierpisz,masz wyrzuty sumienia,ale nie powinnaś,też jestem zdania ze długo karmiłaś,ja zamierzam do roku maxymalnie bo potem Laura idzie do przedszkola norweskiego a tam karmić nie wolno

Najważniejsze że niunia je ładnie inne posiłki i MM

Miejmy nadzieję że szybciutko podkurujecie się wszyscy i już Wam te choróbska odpuszczą...
Mój Dawidek jak miał 5 m-cy leżał z zapaleniem płuc na oddziale z dzieckiem które miało oprócz zap.płuc-rota,jak nas wypisywali u niego zaczęła się biegunka,straszyli że zaraz pewnie wrócimy ale mały poradził sobie zwykłą marchwianką w domku
Co do karmienia to moja strasznie domaga się cyca. A mina na widok cyca bezcenna

Idziemy dziś z młodym zapisać się do szkoły (tzn. jego zapisać.);-)
U mnie to samo...swoją drogą ciekawa jestem jak by się zachowałą gdybym jej nie dała,czy w końcu przełamałaby się i zaczęłą jeść inne pokarmy? Jednak jestem na to za słaba...
Na początku maja idziemy na szczepienie i ważenie,zobaczymy jak przybrała,wreszcie też skonsultuję się z pediatrą a'propos całej tej sytuacji.
Chociaż muszę przyznać że od paru dni podskubuje tego i owego,po parę łyżeczek różnych potraw ale zawsze coś

Nie chcem jednak jej przedwcześnie chwalić bo już tak bywało,niby zaczynała jeść a potem znowu przez tydzień nawet dzioba nie otworzyła...?
Synek debiutuje od września w zerówce czy pierwszoklasista?