• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

Tak, tak ironia.;-)Ja rodziłam naturalnie. Na porody to nie mam co narzekać. szybko poszło i przy syniu i teraz też.A ja miałam termin na 21 sierpnia a urodziłam 13.Święta racja- najważniejsze że zdrowe!:tak:
 
reklama
mama80,oj,myślę że jest tu więcej i to lepszych agentek od mojej teściowej tylko dziewczyny nie piszą ;-) bo często faktycznie szkoda sobie nerwów szarpać...

ja miałam termin na 21 sierpnia a urodziłam 13.:tak:

O proszę,to tak jak mój starszy synuś :tak: też przyszedł na świat 13 sierpnia,tyle że 9 lat wcześniej ;-)

Myślę, że z tym palcem powinnaś iść do swojego lekarza rodzinnego i on zdecyduje co dalej czy prześwietlenie czy co innego. A nie uderzyłaś się w niego? Może jakaś maść by pomogła i bandaż.

Byłam...niestety do internisty dostanę się najwcześniej we wtorek :no: ten palec boli mnie od dobrego miesiąca...próbowałam różnych maści,okładów,bandażowałam i nic...zadnej poprawy nie ma :-(
Czy się uderzyłam? Nie przypominam sobie...ale pare razy jak karmiłam w nocy małą,przybrałam taką pozycję w której ta dłoń była tak jaby wygięta i tak parę razy zasnęłam,rano była zdrętwiała ale potem przechodziło,może coś nadwrężyłam?
Boję się że lekarka to zbagatelizuje tym bardziej że z zewnątrz nic nie widać a ja bym chciała chociaż skierowanie do chirurga czy innego specjalisty...w najgorszym wypadku pójdę prywatnie ale kurka,czemu mam płacić skoro jestem ubezpieczona? :dry:
 
Witam
Ja jeszcze nie spie, wlasnie polozylam mala spac.
Moja tesciowa to tez agentka, dzis do meza powiedziala "no nawet nie dzwonicie, bo sie boicie ze na kawe wpadniemy hehehehe :-D
:-D:-D, po czym jak jej zaproponowal ze moga wpasc w niedziele to dopowiedziala, a "posprzatane macie?"" hehehehe
 
co do tesciowej.. ja z moja nie utrzymuje kontaktu- nie odzywa sie to co ja bede sie prosic , Maja urodzila sie 25 sierpnia a ona widziala ja 1 raz po nowym roku i to by bylo na tyle.... na chrzciny niby nie dostala wolnego ale cos krecila wiec nie wim w co wierzyc

jakis meczacy dzisiejszy dzien echhh
 
Ja bym chyba wolala zeby moja tesciowa sie nie odzywala przez jakis czas niz jak teraz liczy na wizyty co 3 dni albo co weekend, a ja naprawde czasami mam ochote odpoczac a nie jezdzic jeszce na kilka godzin w gosci i denerwowac sie jak ona caly czas chce miec mala na wylacznosc. Moja tesciowa nie ma na tyle taktu ze w ten sam dzien co przyjechalam z mala ze szpitala po porodzie wjecha;a z tesciem i siostra T w odwiedziny i jeszcze smiala komentowac ze mam za duzy brzuch po tygodniu od porodu, bo przeciez jej sasiadka odrazu po porodzie miala plaski brzuch, albo lepiej kaloryfer ;)))
 
bidroneczka no tak jak u ciebie to przesada z tesciowa, ale jak pomysle ze Maja ma taka babcie to mi troszke smutno... tym bardziej ze nie ma zadnego dziadka :-(
 
Hej. Witam mamuski. Doszly mnie sluchy, ze ktos jest zainteresowany moimi kocusiami metkusiami:) Cieszy mnie to ogromnie. Zainteresowanych zapraszam do pisania prywatnych wiadomosci bo ja tu juz wcale nie bywam. Pozdrawiam was cieplo i caluje wszystkie maluszki
 
reklama
jak jej zaproponowal ze moga wpasc w niedziele to dopowiedziala, a "posprzatane macie?"" hehehehe

Trzeba było powiedzieć "nie,czekamy aż mamusia wpadnie i posprząta" :-D:-D:-D

Ja Wam powiem jak było z moją kiedyś...nosiłam się z zamiarem uycia okien,były już takie brudne że wstyd :zawstydzona/y: no i wreszcie postanowiłam-dzisiaj myję okna! Pech chciał że akurat wpadła moja teściowa i do mnie :"ale masz brudne okna-umyłabyś wreszcie", na co ja:"eee,tam,jeszcze aż takie brudne nie są" i celowo umyłam je dwa tygodnie później :-D:-D:-D

Ja się moją przejmowałam jak z nią mieszkałam,od kiedy jednak nie jestem w żaden sposób od niej zależna-nauczyłam się z nią żyć :tak: jednym uchem wpuszczam,drugim wypuszczam,jak trzeba to przytaknę a swoje i tak zrobię :-p
Był czas,jak byłam z Laurusią w ciąży kiedy bardzo mnie zawiodła ale to inna historia,żal ją odkopywać.

Karola,może to i lepiej że Maja kontaktu z babcią nie ma...biorąc pod uwagę jej zachowanie...chociaż wiadomo,szkoda...powiem Wam że mało już się słyszy o takiech prawdziwych babciach,takiech jak to były kiedyś...nie wiem czemu,czasy się zmieniły?

mama80 oż Ty rozpustnico :-p;-) no to ile masz tych butów co? :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry