Pflaume - czuje się w sumie ok, czasem jeszcze mnie muli, największy problem to jak zwykle mam z bezsennoscia no a potem przeklada sie to na zmeczenie ale jak bede krocej w pracy to tez powinno mi to ulzyc. Brzuszek rano bardzo maly a pozniej czesto nadmu****e mnie jak balon, troche juz wystaje i w wiekszosc spodni sie nie dopinam. Karo jest super ciagle tuli sie do brzuszka, caluje, pyta i mowi o dzidziusiu, krzyczy ze chce kremowac dzidziusia-duzo z nia rozmawiamy, tlumaczymy ale wiadomo ze nie obejdzie sie bez zazdrosci - wierze ze sobie z tym poradzi emocjonalnie
Co do drugiego dzidzia to wiesz jak bylo u nas, jakie prezjescia mielismy i tez byly momenty kiedy bylismy pewni ze Karo bedzie jedynaczka ale to sie czasem zmienia a czasem los sam decyduje/pomaga w decyzji. Jestes jeszcze bardzo mlodziutka, po przejsciach (poronienie), moze jak Kasia podrosnie - macie czas ale doskonale Cie rozumiem i twoj lek