czesc kochane

jestem, jestem - mialam bardzo zalatany czas, dosc nerwowy i nie zawsze przyjemny ale nic zlego z dzidzia sie nie dzieje na szczescie. Kopie caly czas jak szalona, co mnie mocno uspokaja ale czasem troche boli

chyba duza juz z niej panna;-)
Dziekuje dziewczynkom co o mnie pamietały :***********
Tak w skrócie co u mnie :zalatwianie w NFZ katy chipowej bo stara cos nie dziala (wyszlo przy okazji troche komplikacji i okazalo sie ze mlodego karta zablokowana wiec musialam jezdzic dwa razy), wizyty z mlodym po lekarzach bo jego ciagle choroby sa strasznie niepokojące, wizyta u logopedy - dlluuuuuga historia (wrocilam wsciekla i zalamana), zalatwianie w ZUS sprawy mojego wypadku w pracy no i wielka wojna z ex mężem zakonczona wizyta u komornika

- ale to juz inna historia.
W koncu udalo nam sie wyjechac do tesciow i zostajemy tu do swiat - tylko ze moj B. przyjechal tu juz z goraczka i teraz z niewyjasnionymi objawami sie meczy i czeka na wyniki badan. A jutro powinien byc w Krakowie na waznej rozmowie w sprawie pracy

nie wiem czy da rade pojechac.
To tak w duzym skrocie - w najblizszym czasie czeka mnie sprawa sądowa z ex, badania alergologiczne i sluchu z mlodym i przestawienie go na diete (prawdopodbnie ma nawrot skazy bialkowej) i inne podobne atrakcje. Ogólnie jestem dosc przybita i wlasciwie do tesciow jechalam zeby uciec od tych wszystkich spraw, tylko im wiecej czasu na myslenie tym gorzej.
To sobie pomarudzilam..., tesknilam za Wami i wiekszosc nadrobilam wiec jestem na biezaco. Mysle ze teraz bede z Wami juz na biezaco. Buziaki