Bardzo przykra wiadomosc Lucalew... Bardzo wspolczuje mamie, bedzie teraz potrzebowala duzo sil i wsparcia.
Dziewczyny, nie mozemy panikowac ani sie zamartwiac na zapas, co ma byc to bedzie, tylko trzeba sie obserwowac i reagowac na niepokojace sygnaly. I wierzyc, ze bedzie dobrze!!!
Dla rownowagi wam napisze, ze sa i pozytywne zakonczenia wiec mamy szanse. I to nie sa czeste przypadki. W moim otoczeniu 2ka dzieciakow sie urodzila pol roku temu w 28 tyg, oboje sa teraz pulchnymi, wesolymi dzidkami.
Jedna z mam w 26 tyg miala skurcze jak na porod (inne niz napinanie brzucha) pojechala do szpitala, troche bylo stresu czy ja przyjma bo nie mieli miejsc, finalnie zostala, leki, monitoring, ewidentnie dzidzia pchala sie na swiat za wczesnie. Udalo sie opoznic o niecale 3 tyg, ale to wystarczylo, zeby obronic przed najgorszym. Takze przytomna reakcja i dobrzy lekarze i sie udalo!
Odnosnie jeszcze tarczycy - ja biore euthyrox i jod 200, lekarz mi zalecal suplementacje. Wczesniej jak bralam zestaw wit to bylo 150, wiec albo albo.
Anney, wszystko jedno jaka herbatka, biala, czarna albo zielona. Wazne ze SLODKA :-)
A mialam wczoraj probe silnej woli w restauracji, kelner kusil deserami, wszyscy wzieli poza mna...