reklama

Sierpniowe mamy 2015

Borysiątko - rozumiem Cię... ja nie mogę na siebie patrzeć. wydaje mi się, że jestem grubszą siostrą wieloryba.... i ciągle ktoś komentuje mój wygląd, a to, że za chuda, a to że nigdy taka gruba nie byłam, brzuch za mały, brzuch bardzo duży.... a jak ktoś dla żartu mnie wita słowami "cześć grubasku" to mam ochotę ugryźć...:zawstydzona/y:
 
reklama
Sęk w tym, ze ja wygladam lepiej niż w ciazy z Franiem. Teraz o siebie bardziej dbam, wtedy tyłam strasznie. Te "docinki" hmm może to nie są docinki nawet. Zwłaszcza, że mój maż, który nie prawi komplementów bez powodu powiedział wczęsniej, że od tyłu w ogóle nie widac, że jestem w ciązy. Nosze nawet ciuchy nie ciazowe. Ostatnio wyciągnełam letnie spodnie i spiełam je gumka do włosów, bo zapne sie pod brzuchem tylko, że jest ciasno. Z Frankiem to mogłam o tym zapomnieć. No i miałam iśc na lody,a tak Franio śmigał na rowerku, a ja za nim. Kupiłam truskawki i mama się troche zdziwła, bo przeciez miałam przynieśc lody :) Truskawy zdrowsze ;) zjadłam ich mnóstwo, ale one maja bardzo mało kalorii. WiecZorem śmignę na ścieżkę, zrobię z 8 km nordicu i będzie klawo.

Blerka grunt to czuć sie potrzebnym :)

Akuku nasi faceci też sa zmęczeni. Tak mi się wydaje, że czują, że to już blisko. Nie gniewaj się bardzo na niego. Szkoda czasu :)
 
Oj dziewczyny, na komentatorów to trzeba poprawkę brać.

Do mnie Angelskie Bez obrazy pulchniaki żywiące sie tostami na ktore kładą spagetti z puszki i czipsy ciągle mowia "Jezu Alex ale Ty j]jesteś ogromna!!!! Jak Ty dasz rade, przecież to jeszcze tyle czasu..." A ja na to że ja jeszcze 3 miesiące będe gruba a one całe życie. i Kij im w oko.

Już się przyzwyczaiłam bo wiem że to stan przejściowy, wiec blerka nic się nie przejmuj ja mam przydomek fatty w pracy i mam ich w dupe :*. Tak już mam itak jestem dużo mniejsza niż za pierwszym razem.


Jezu już piąta. Spadam po rozrabiake!!!
 
Kruszka sory nic go nie usprawiedliwia.. ja nie daje rady juz ani fozycznie ani psychicznie.. moj sen chyba tez jest wazny ? Taaak blisko juz do porodu a ja nawet nie mam sil szukac lozeczka dla malej itd..
Dzis mam taki humor ze mi sie caly czas plakac chce.. ale co sie dziwic ...3 godz snu dla kobiety w ciazy to chyba malo co ?
We wtorek m leci do pl na 3 dni wiec zostaje z nimi znowu sama.. calkiem jakbym faceta nie miala.. chyba mu glupio bo poprasowal ale szczerze to mam gdzies te prasowanie.. ja potrzebuje snu... potrzebuje odpoczac naprawde ...
Tak zle jak dzis juz dawno nie bylo..w glowie mi huczy.. jeszze 2 godz i ide spac z dziecmi.. ale lydki nnie tak bola ze nie wiem czy zasne.. bo jan ejstem przemeczona to tez spac nie moge...
Padne kiedys gdzies na ulicy ze zmeczenia...
Naprawde jest zle bo szczerze mogli by mnie w szpitalu zamknac odpoczelabym chociaz..
Ja rozumiem ze on jest kkerowca i musi byc wyspany ale skoro ja spalam 3 godz a on 7 to nie moze wstac ? Ja chyba tez musze byc wyspana by zajac sie dobrze dziecmi..
Nawet nie mam sie komu pozalic.. nie mam kogo poprosic o pomoc.. nie mam komu podrzucic dzieci
Mam mysli ze po co mi tyle dzieci..ciesze sie z corki ale tez zastanawiam sie po co ? Skoro ja nie mam juz sily sie nimi zajac...zaraz wakacje a ja jiz zdycham... ahh wyplakalam sie znowu.
 
Blerka gratuluję nowej pracy!!! Bardzo się cieszę!! [emoji4]
Borysiątko pokaż te zakupy bo mam wrażenie że przesadzasz.
Kruszka duży brzuch to przecież dobrze - znaczy że dziecko zdrowo rośnie! Przecież nie mówią, że jesteś gruba!! To nie to samo [emoji4]
Anney życzę udanych wizyt i kompetentnych lekarzy [emoji8] & & & & za Józia!
 
Jezu Akuku widzę że naprawdę jest źle:-(:-( ty wulkan energii. Dzieci, torty itd i się wypalilas lekko biedna:-( naprawdę nie może m wziąć dzieci na spacer a ty bys odpoczela? Brak snu jest najgorszy bo to wykancza człowieka:-(
 
Beata on pracuje od 14 ..ok polnocy jest w domu... dzieci na 9 do szkoly..kończą o 14.45..dzis 15.45..
Jutro moze ich na basen wezmie ..choc nie wiem czy sie wyrobi...
Zreszta u nas ostatnio ciagle pada k nie ma gdzie isc przez to..
Juz od dawna nie jestem wulkanem energii..tortow nir robie... ale staran sie jak moge... ale wkurza mnie ze m uwaza ze jego odpoczynek wazniejszy bo on prowadzi cuezarowke i musi byc wyspany.. a ja ? Nie musze ? Ja z bezsilnosci placze..dzieci patrza.. no zyc nie umierac..sama radosc.. ale co ja w domu siedze nie..
I tak dzis nic nie zrobilam..obiad byl z wczoraj..nawet naczyn do zmywarki nie wsadze... jestem tak zla ze niech sobie m sam robi po pracy :/
Jutro m chcial pizze mojej roboty.. moze zapomniec..
 
Nie no tak nie możesz dalej. Bo jeszcze depresji dostaniesz:-( i tak jak mówisz co dopiero gdy mała przyjdzie na świat? Musicie poważnie o tym porozmawiać. Ściskam cie..
 
reklama
Akuku... Kochana.... Weź ty porzmawoaj ze swoim m. Tak nie może byc. Jak mowi Beata, jeszcze depresji sie nabawisz.
Połóż sie z dziećmi spać i miej owszem cała reszta! Dom i sprzątanie poczeka. Absolutnie nie musisz tego robić!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry