Ja od 7go mca nie moglam spac, teraz jakos mniej to odczuwam, chyba na starosc mocniej spie :-)
Ale pamietam, ze po porodzie nie zmruzylam oka tylko lezalam i patrzylam na larwe :-) a pierwsza noc w domu budzilam sie co 10 min zeby sprawdzic czy oddycha, maz zreszta tez. Mialam taka pieluszke flanelowa z roznymi odcieniami niebieskiego, kt polozylam na przescieradlo, zeby mu bylo milej przy buzi. Do dzis nie zapomnialam, jak wstalam przerazona, ze mu sie cos z buzi leje, a to akurat ten ciemniejszy kolor przy dziubku mial :-) Oczywiscie slodko spal.
Takze no worries Natka, natura o ciebie tez zadba, hahaha.