reklama

Sierpniowe mamy 2015

Love, miałam to samo w zeszłym tygodniu.

Dziewczyny, nie, brzuch z boleściami okresowymi na tym etapie jest normalnym objawem i to nie objaw porodu ;) do porodu musi byc dużo więcej objawów i konkretnych (z niczym nie porównywalnych) skurczów [emoji12]
Skurcze, ktore sa odczytywane na ktg sa tymi z dna macicy, czyli od góry brzucha, ale często skurcze krzyżowe nie sa odczytywane, a sa katorżnicze! I wam ich nie życzę.
Wszystko nam sie eozciaga na dole w miarę lokowania sie dziecka w kanale i tr boleści sa prawdopodobnie tym wraz ze skurczami przepowiadającymi (jeśli maxie twardnienia) .

Zestaw loveboiled jest bardziej porodowym, wiec dobrze kochana, se ci przeszło, ale nie wyglada na to, byś przeterminowala ;) haha
Oby tym raEm dużo szybciej i konkretnie [emoji8]

Przed porodem najcześciej nas czyści. Biegunka, albo rozluźnione stolce, czasami wymioty, totalny brak apetytu albo przy dobrym humorze wręcz odwrotnie. Ale sa to dość nagle zmiany.
Czop może ale nie musi wypłynać.
Jak wody odejdą-to wiadomo ;)
REGULARNE kilkunasto-kilkudziesięcio sekundowe skurcze, silne.
Mocne i nieregularne mogą byc ale nie musza.

Aaaaaaa.... Czy te ktore juz rodziły, miałyście tez totalna zmianę samopoczucia na dzień przed porodem?

Dodajcie info dla poerworodek co do waszych objawów stricte porodowych, żeby nam sie tu niepotrzebnie nie denerwowały proszę [emoji8]
 
reklama
Anney ja nie pamiętam jak się czulam przed porodem;-) to wszystko dzialo się tak szybko. Wcześniej zero objawów bolow no nic. Pamiętam ze o 23 ogladalam jeszcze film i jadlam platki z mlekiem. Pozniej zaczely mnie bolec plecy i brzuch jak na okres. Ale nie jakos mocno. Z czasem sie lekko nasilalo no i z ciekawości zaczelam mierzyć odstepy między skurczami. Byly nieregularne co 15-20 min potem co 10-8. Nie bolalo az tak bym się zwijala. Ot tako dyskomfort. Chyba to zalezy od progu bólu. Zmierzylam sobie ciśnienie i mialam ok 140 na iles tam. To moj spanikowal ze wysokie jak na mnie i zebysmy pojechali sprawdzic na ip to ciśnienie. No to ja ok na luzie. Jak juz jechałam do szpitala (mam 15 min) to na rondzie mowie przyspiesz bo juz cos bardziej bolec zaczyna. . W szpitalu badania, ktg i od razu na porodowke mnie wzieli. Wcześniej przed przyjęciem odszedł czop. O 5 odeszły same z siebie wody a o 7 mala była juz na moim brzuchu:-)
Uczucie gdy dziecko wychodzi jak dla mnie dziwne:-) brakowalo mi czegos w środku:-) wsluchiwalam się jeszcze przez kilka dni w kopniecia:-)
 
U mnie oba porody zaczynaly sie bolali miesiaczkowymi. Te 'skurcze' przypominaly bol jaki mam w trakcie okresu. I stawaly sie coraz czestsze i dluzsze, wiec mierzylam odstepy pomiedzy poczatkami oraz czas trwania. Zgodnie z instrukcja poloznej.
Za drugim razem czop odszedl mi pod prysznicem jak ogarnialam sie do szpitala.
Ta faza przed dojazdem do szpitala to dobre kilka godzin trwala, i widoczne bardzo jest nasilanie.

W szpitalu ladowalam z 3-4 cm rozwarciem. Wody odchodzily mi zawsze przed faza parta skurczy, w szpitalu.

Jesli chodzi o apetyt, wymioty etc, to raczej nic sie nie dzialo poza standardem przy okresie. Raczej brak apetytu wynikal z podekscytowania.

A jesli chodzi o dzisiejszy dzien, to ja ewidentnie mam syndrom wicia gniazda, przelecialam dzis caly dom lacznie z wycieraniem na mokro pod sofa, rozplaszczona na podlodze. Nie wspominajac o lazience, chyba od nowosci tak nie blyszczala :-)
Potem drzemka, prysznic i kolejne pranie leci. Wieczorem bede szyc poszewki na kocyk.

Zastanawiam sie tez nad pieluszkami do szpitala, kupie chyba jeszcze kilka bialych tetrowych do otulenia malucha po porodzie zanim go ubiora.
 
A wiesz, ze ja te sie łapałam
Po
Porodzie za brzuch, dlaczego mi sie nie rusza [emoji102][emoji102]

Mi z Józiem rozpoczął sie regularnymi skurczami w czwRtek o 6rano. Co 15min i skurcze były regularne czy czas, tylko ta szyjka
Po...ona sie nie rozwierała powyżej 4cm. Urodziłam w niedziele o 2w nocy.


Z Lulkiem, w niedziele o 14skircze regularne i krew z szyjki, wiec pojechałam wieczorem do szpitala i mnie zatrzymali przez krwawienie. Urodził sie przed 14 w poniedziałek.
 
Beatka, to ja podobnie bol odczuwam chyba, bo dla mnie to byl tez raczej dyskomfort.

I na ktg mi skurcze nie wyszly, ale na badaniu rozwarcie i owszem. W ogole za pierwszym razem to do szpitala pojechalam bez toreb, na umowione ktg wlasnie. I juz zostalam. Bole miesiaczkowe mialam od rana, ktg ok 11-12, przyjeli mnie o po 14, na moja polozna czekalam do 15-16 a urodzilam przed 21.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry