reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Natka u mnie polog za kazdym raze spoko ;)
Jedyne co to pamietam ze vo porod to bardziej bolalo kurczenie sie macicy podczas karmienia. Ale spoko do przezycia ;) przy Alexie lekko peklam a tydzień po porodzie juz na rowerze jezdzilam.. a dzien po juz sprzatalam gotowalama itd. Tzn jak erocilam do domu. Po kazdym porodzie szlam sama sie umyc i polozne zawsze zdziwione ze nie musza mnie na wozku wiezc hehe.
Krwawienie jak krwawienie nic przyjemnego ale tez bez tragedi ;)

Co do porodow to ja juz tez opisywalam. Ja mialam skurcze brzuszne i krzyzowe.. ale dla mnie wszystko jest do przezycia ;)
Ja ogolnie wysoki prog bolu mam o tych operacjach ;)

M dzis jednak na nocke :/ i okazalo sie to dopiero o 19 a spal tylko 4 godz w nocy i nic w dzien.. biedny mi sie oczy kleja i ide spac a on bedzie do rana jezdzil.
.milego wieczoru ;)
 
Ojej love:-(:-(
Ja juz w szpitalu siedzialam normalnie. A nacinana bylam. Pamiętam tylko moje przerazenie gdy szwy zaczely się rozpuszczac i wypadac ze mnie podczas brania prysznica. Wtedy to się wystraszylam
 
Ja dodatkowo jeszcze po porodzie dużo odsypialam, i miałam anemię także o tyle dobrze miałam ze mama była żeby mi pomóc.. I mogłam sobie odsypiac trochę w ciągu dnia
 
Nutria, ja z kolei nie wiem jak
To jest stracić wody wcześniej ;) mi dwa razy przebijali.

Natka, zależy. Ja przy pierwszym synu miałam baby bluesa, a przy drugim nie :)
Krwawienie: 1-pół roku z hemoroidami. 2-krwawienie minimalne, siedziałam na tyłku pp
Turecku w niecała godzinę po porodzie. Cudownie sie czułam.
Dwa totalnie inne porody, totalnie inne samopoczucie po.
Gdybym miała taki połóg jak po drugim synu będę absolutnie przeszczęśliwa!


Blerku, do zimnej wody włóż nogi Indo góry. Do tego pij więcej.


Beatko, mi tez leci. O żyły mam wydęte.
 
Ja miałam połóg o tyle inny, bo po cc. Wtedy wiadomo ciągnie rana, ale da się przyżyć. Miałam jeszcze na sali taką jajcarę co ciągle mnie rozśmieszała i myślałam że mi wszystkie szwy popękają na brzuchu :) co do krwawienia to w końcu tyle czasu nie miałyśmy okresu to można trochę pocierpieć, ja nie krwawiłam długo. O porodzie nie piszę, bo nie chcę sobie przypominać nawet :P
 
Love, ja miałam tak po
Pierwszym. To jest oś długich porodów, wymęczone mięśnie.
Ja wypróżnić sie nie mogłam tez długo i to był dramat. Ból straszny.
Z drugim nic z tych rzeczy :)

Akuku, ja te sama sie obsługiwałem po drugim porodzie.
Po pierwszym jak wstałam to pękła mi macica i pochwa, krwotok wiec nawet nie doszłam do łazienki ;)

Beatka, mi szwy sypały sie cały czas przez pierwszy tydzien. Ale nie dlatego ze były rozpuszczalne, ale dlatego ze za płytko mnie zszyli. Generalnie to był popis fuszerki nhs. Wiec tym sie nie sugerujcie(pierworodki) [emoji16][emoji16]
 
reklama
Beata moje piersi jak urosły na przełomie 1 i 2 trymestru tak zostały. Nie są napompowane. I poza jakimś a'la strupkiem żółtym na skutkach to nawet jak bym się postarała to nic nie leci.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry