Love, no właśnie, a na dodatek my nie mamy nikogo blisko żeby pomógł, zresztą nie do konca jestem przekonana czy chce pomocy, bo jesli ma ktos przyjechać i liczyc na "zabawę" z małym , a ja będę skakać obok nich z obiadkami to dziekuję! Nie wiem jak sie by zachowali, czy byloby własnie tak, czy by byli nieocenioną pomocą, bo to oni robiliby np obiad, dlatego nie jestem przekonana, czy chce kogos w domu.