My się karmimy, dopracowałam technikę korzystania z komputera w czasie karmienia (jedną ręką), więc nie jest źle. W nocy Kaja przesypia po 3 godziny, czasem więcej, w każdym razie ja karmię ją na leżąco, czasem przysypiając z nią, więc noce są ok. W dzień za to czasem mamy taki okres, że co chwilę jest na zmianę karmienie, pieluszka, noszenie, znów karmienie, ale wtedy mogę sobie poczytać różne rzeczy w internecie, albo książeczce o pielęgnacji, którą dostaliśmy. Tak to mi mija dzień, bo mż pracuje do 20, więc tylko wieczorem razem ją kąpiemy.
Ja mam prawie 6 kg ponad wagę sprzed ciąży, z tym, że to była moja optymalna waga na wyścigi, więc muszę zacząć trenować, żeby do niej wrócić. Myślę, że w przyszłym tygodniu wsiądę na rower, ale na razie na delikatną przejażdżkę, żeby sobie krzywdy nie zrobić. A potem stopniowo wrócę do treningów, żeby jeszcze w tym roku wystartować w jakimś jesiennym wyścigu (oczywiście nie licząc na razie na takie wyniki, jak wcześniej).