reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Zuza jak juz szczeka to na bank krtan. Jedzcie koniecznie.

Kassieta wspolczuje. A jak mala to znosi?

A ja ciagle nie moge oduczyc ssania kciuka. Co tylko zdejme skarpetke to paluszek w buzi. Malo tego odkryl ze na drugiej raczce tez jest pyszny kciuk ktory idealnie pasuje do buzki nie to co smok
 
Eh, na szczęście znosi to lepiej ode mnie. Nie wygląda, żeby jej jakoś przeszkadzało. Najgorsze jest, że normalnie wykąpać się jej teraz nie da. I na brzuchu też może leżeć, a się o to martwiłam.
 
Kasieta współczuję i dużo ciepłych myśli wam przesyłam !
Marand mamy też ten problem z tym że Szymek ssie obie piąstki namiętnie nawet obie naraz. Od kilku dni ma zabawę że testuje jak daleko może paluszki włożyć do buzi co kończy się wymiotami. Już powoli ulewania się zmniejszają to synuś dba o równowagę i prowokuje wymioty łobuziak ...
 
A u mnie zaś problem ale ze mną ..
W obrębie pochwy "wyrosło" mi jakies zgrubienie kilka dni temu i sie utrzymuje, myślalam ze to chwilowe i zejdzie samo, ze jakies wiązadło nadwyrężone.. I juz cos na internecie szukam i znalazłam ze to chyba zapalenie gruczołu Bartholina czy ropień wlasnie.. Opis i umiejscowienie mi pasuje i objawy..
Dzis dzwonię do Gina sie umówić i mam nadzieje ze to nic groźnego i skończy sie na antybiotykach i juz sie martwić zaczynam i karmienie :/
Moze któraś cos o tym słyszała albo przechodziła ?
 
O kurde kasietta wspolczuje ale uwierz ze doskonale wiem co czujesz. Trzeba się jakos trzymać i wytrwac.

Cina w ogóle sobie nie radze z karmieniem. Mala ma nosić od 18-20 godzin na dobę wiec jak sie karmimy 8 razy to akurat wtedy robię jej pól godzinne przerwy. W rozworce mala nie da się nakarmić. Ja juz odliczam dniami a nie tygodniami do kontroli - zostalo nam cale 18 :). Ale jak nie będzie ok to kolejne 6 tygodni będziemy sie meczyc.

Zuza kontroluj małego bo u takich maluchów szybko się wszystko zmienia. Ja byłam z Lidka w piątek na kontroli i oskrzela byly czyste a w sobotę wieczorem wylądowałyśmy w szpitalu. U nas jednak crp bylo niskie więc leczyli nas inhalacjami.
 
Panikara Lidka tez pcha paluchy do buzi i ciagl sie krztusi i uruchamia odruch wymiotny :). Norma, przecież maluchy sie do jedzenia stalych pokarmów juz przygotowują :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry