Cześć dziewczyny
Kopfer super!!! Dzielna Lidka
Blerka cieszę się że Leoś tak dobrze sobie radzi, a jak Wasze kolki? Zniknęły już całkowicie?
Lunera jak maluszek po rota? I jak reszta chłopaków? Zdrowi już wszyscy?
Bunia oby ten rytm dnia towarzyszył Wam jak najdłużej
Marand współczuję :-( życzę zdrówka dla Krzysia i Radzia :-) mój mąż często pyta o szpitalnego kumpla Tymka
Lucynko Ty normalnie jak lwica walczysz o kp

podziwiam zaparcie bo wiem że to wszystko dla dobra Michasia
Lidia duża już Milenka i całe szczęście że łagodnie przeszła przeziębienie
My dziś byliśmy na drugim szczepieniu i byłam pod wrażeniem bo mały nawet nie zapłakał, mam nadzieję że dalej też będzie to dzielnie znosił.. Waży już 6900. Mamy za to inny problem.. Przez cały czas mamy pryszcze na buźce, ale pojawiały się i znikały przez co w ostatnim czasie nie były uciążliwe, do wczoraj. Tak go wysypało, że się przeraziłam wieczorem :-( zaczęłam się zastanawiać czy to nie uczulenie na sierść bo wczoraj byłam u rodziców a tam jest pies i kojarzę że już raz go tak wysypało po wizycie u dziadków. Do tego przez cały czas ma powiększone węzły chłonne za uszkami i to już od 2 miesięcy i wcale się nie zmniejszają. Dziś na wizycie dostałam cały plik skierowań do rożnych poradni i na badania. Musimy powtórzyć usg szyi, do tego usg brzuszka, badania krwi i zgłosić się do poradni chorób zakaźnych i hematologicznej a jak będą duże kolejki to próbować do onkologicznej. Wyprosiłam też skierowanie do dermatologa bo dr uważa od początku że to skaza białkowa a ja widzę że nie reaguje on na nabiał a o trądziku nawet nie chce słyszeć więc chciałam żeby ktoś inny go jeszcze obejrzał. Jestem przerażona i pierwszy raz od porodu mam ochotę usiąść i płakać..