akuku - no i na to licze ze drugie nie bedzie tak wisialo na cycu, bo bedzie sajgon w domu bo albo bedzie maluch wyl albo synus jak nie znajde jemu czasu, ale wole sie nastawic na najgorsze a pozniej sie mile rozczarowac, ale jak ja to mowie cos za cos, karmienie nie bylo przyjemoscia ale zo to ominely nas kolki, ulewania itp:-)
a co do usg to ja chyba bym poszla za te 2/3 tygodnie na twoim miejscu o ile fundusze ci na to pozwalaja, bo widze ze nie daje ci to spokoju wiec po co sie tak katowac