reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
dziewcvyny, czy ktoras z was tez bola biodra?
chyba mi sie meidnica ro
zkracza, bo boli potwornie, szczegolnie lewe (w srodku w posladku) :szok:
cudowny stan, wsvystkie mankamenty wylaza hahaha
 
dziewcvyny, czy ktoras z was tez bola biodra?
chyba mi sie meidnica ro
zkracza, bo boli potwornie, szczegolnie lewe (w srodku w posladku) :szok:
cudowny stan, wsvystkie mankamenty wylaza hahaha

mnie bolaly jeszczeprzed grypa. wnocy musialam sieobracac z bokun bok bo mnie bolaly i dretwialy :no:

[FONT=Helvetica, Arial, lucida grande, tahoma, verdana, arial, sans-serif]tu jest fajny artykul o tym -> [/FONT]https://parenting.pl/portal/bol-biodra-w-ciazy
 
Ostatnia edycja:
natka - zdrowiej szybciutko

ancikowa - nawet tak nie mysl, wszystko musi byc dobrze, ja tez ruchy slabo czuje z raz dziennie i to nie jestem pewna na 100% czy to to

co do "specjalnego" traktowania kobiet w ciazy to ja mam raczej odmienne doswiadczenia, mi nikt nie mowi polez, odpocznij , nie dzwigaj, wrecz przeciwne, nikt nie zwraca na to uwagi

i tez nie nawidze jak ktos sie z lapami pcha do mojego brzucha, tylko maz i synek moga, a reszta sio

ale dzis u mnie piekna pogoda byla, dwa razy z tynkiem po 2 godziny bylismy na dworze, niech szybciej ta wiosna przyjdzie
 
A mi zupełnie nie przeszkadza dotykanie brzuszka choć do tej pory nie zdarzyło się żeby zrobił to ktoś obcy lub nie lubiany.
Ja w ciąży lubię przede wszystkim moje cycki! :) Przed miałam małe A, a teraz nareszcie pełne B. Nadal małe w porównaniu z większością w ciąży ;) Byłoby super gdyby takie zostały! Brak okresu to też miły dodatek aczkolwiek mam 3 dniowe i bardzo rzadko bolesne więc nie mam co narzekać :P
 
Ja już niecałe 5 kg mam do przodu. Ale w tym m.in. zmiana rozmiaru stanika z 65FF do 65J. Jak to niektóre koleżanki mówią, że po mnie to od razu widać, że jestem "cała w ciąży", chociaż z drugiej strony jak ktoś nie wie, to jeszcze się mnie ludzie nie pytają. Brzuszek taki średni, niknie trochę pod biustem ;) W sumie na razie nie narzekam na ciążę. Dla mnie wszystko jest nowe i przez to ciekawe. Mi również nie przeszkadza dotykanie brzuszka. Sama wcześniej byłam zafascynowana rosnącym brzuszkiem koleżanek, chociaż trochę bałam się dotykać.
Coś w tym jest, że kobieta w ciąży bywa traktowana jakby traciła rozum. Już miałam dyskusję z teściami, którzy próbowali mnie pouczać, jestem teraz celem ich (w dobrej wierze) kupowanych cudownych suplementów. Ja wiem, ze chcą dobrze i nawet niektóre z nich mogą być dla mnie dobre, ale chyba mam dość.

Chciałabym poruszyć jeszcze jeden temat, bo ostatnio mi się przewija i może warto przestrzec. Pewnie słyszałyście o pobieraniu krwi pępowinowej dziecka jako "polisa na życie"? To dość drogi zabieg - podobno ok. 3 tys. za pobranie i potem opłaty za przechowywanie. Otóż: jest to raczej naciąganie i gra na obawie rodziców o zdrowie własnego dziecka, a przynajmniej obietnica bez pokrycia. Pierwszy raz to usłyszałam od pewnego lekarza na jakiejś konferencji. Jakiś czas potem czytałam wywiad z lekarzem. Teraz znalazłam akurat to:
To, czego żaden bank krwi pępowinowej wam nie powie. Ciąża, Opinie, Porady, Tata, Zdrowie i uroda -
Nie znaczy to, że tej krwi w ogóle nie warto pobierać. Znaczy to tylko, że nie warto jej pobierać na użytek prywatny dla własnego dziecka. Sens mają za to (i to duży) banki publiczne. Jest też o tym artykuł na babyboom, jakby Was to interesowało.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Marand jeśli chodzi o specjalne traktowanie to Mąż się ze mną nie cacka (podejrzewam że boi się że będę go wykorzystywać i wejdę mu na głowę :). Pilnuje tylko żebym nie dźwigała i wręcza mnie w cięższych pracach domowych np. odkurzanie. Koleżanki na odwrót pilnują zdalnie czy się wysypiam, zdrowo jem itp. Jak któraś się dowiedziała że zrobiłam na obiad hamburgery to dostałam burę ;) A obcy np. w komunikacji miejskiej totalna olewka. Raz tylko mi facet miejsca ustąpił.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry