reklama

Sierpniowe mamy 2015

Ja tez uwielbiam wodę z cytryna, taka pije cały dzień :) na pewno lepiej smakuje niz zwykła niegazowana.. Po za tym czekam na lato i wszechobecne kostki lodu mmmm :) aa noi herbatka z sokiem z czarnego bzu :) moje przeziębienie tez juz "przeszło", lekki katar został także mysle ze lepiej jest..
U nas tez juz cieplej, śniegu tyle było i wkoncu znika bo od soboty + 10 u nas i słoneczko swieci, pościel na balkonie sie wietrzy, spacerki wracają do "mody" :)

Borysiatko mi cycki tez rosną aaa i czekam dzis na kuriera bo zamówiłam nowy..

Po za tym dziewczyny brzuszek zaczęłam mi rosnąć.. Znaczy powoli wypina sie, przedtem był tłuszcz tłuszcz i jeszcze raz tłuszcz a teraz cos sie zaczyna dziać :)
I wróciła od kilku dni moja bezsenność, od dwóch nocy nie mogę spać ani znaleźć sobie odpowiedniej pozycji tylko sie wiercę Eh.. Za to rano całe przedpołudnie bym spała..
Aa noi wczoraj mój miał wolne i byliśmy w dwóch sklepach dziecięcych, byłam zdumiona jak mój wszystko oglądał i był zaciekawiony, myślałam ze będzie raczej mówił ze to ja mam łazić oglądać i wybierać a tu sie zaskoczyłam.. Noi "prawie" wybraliśmy wózek i łóżeczko.. Pojedziemy pewno kupić w przyszłym tyg.. I kupiliśmy ta wanienkę bo oglądaliśmy w sklepie i mojemu sie tak spodobała ze ledwo do domu przyjechał rozpakowaliśmy, próbowaliśmy jak działa itd fajna :) ogólnie wiele rzeczy upatrzyłem ale czekam na wiadomość o płci bo wszystko albo różowe i błękitne albo granatowe i zielone brrr..
Sie rozpisałam.. Ale jakoś w ciagu dnia nie mam kiedy, czytam was ale wiadomo jak to czas ucieka.. Ok lecę obiad robić :)
 
reklama
Bunia15 a mój nie jest specjalnie zainteresowany oglądaniem jak gdzieś jesteśmy. Ewentualnie jak mu dam stanowczo do zrozumienia że ma podejść obejrzeć i ocenić. Najchętniej jakieś wózki i łóżeczka ogląda, ale o oglądaniu ciuszków to mogę zapomnieć ;)
 
Wiecie co, mój M w pierwszej ciąży to mówił nie znam się, nie wiem, ale wózek chętnie wybierał. Za to fotelik musiał wybrać sam. Powiedziałam mu, że bezpieczeństwo dziecka jest w jego rękach. Czytał, szukał i wybrał 5 gwiazdek, recaro z bazą. Zuch chłopak. Dzięki temu bardzo się ośmielił :-)

Anney a jak się rogal sprawuje w spaniu. Chyba sobie kupię po świętach. Mam mały do karmienia, super sprawa nawet przy karmieniu butelką :-)
 
Ja już niecałe 5 kg mam do przodu. Ale w tym m.in. zmiana rozmiaru stanika z 65FF do 65J. Jak to niektóre koleżanki mówią, że po mnie to od razu widać, że jestem "cała w ciąży", chociaż z drugiej strony jak ktoś nie wie, to jeszcze się mnie ludzie nie pytają. Brzuszek taki średni, niknie trochę pod biustem ;) W sumie na razie nie narzekam na ciążę. Dla mnie wszystko jest nowe i przez to ciekawe. Mi również nie przeszkadza dotykanie brzuszka. Sama wcześniej byłam zafascynowana rosnącym brzuszkiem koleżanek, chociaż trochę bałam się dotykać.
Coś w tym jest, że kobieta w ciąży bywa traktowana jakby traciła rozum. Już miałam dyskusję z teściami, którzy próbowali mnie pouczać, jestem teraz celem ich (w dobrej wierze) kupowanych cudownych suplementów. Ja wiem, ze chcą dobrze i nawet niektóre z nich mogą być dla mnie dobre, ale chyba mam dość.

Chciałabym poruszyć jeszcze jeden temat, bo ostatnio mi się przewija i może warto przestrzec. Pewnie słyszałyście o pobieraniu krwi pępowinowej dziecka jako "polisa na życie"? To dość drogi zabieg - podobno ok. 3 tys. za pobranie i potem opłaty za przechowywanie. Otóż: jest to raczej naciąganie i gra na obawie rodziców o zdrowie własnego dziecka, a przynajmniej obietnica bez pokrycia. Pierwszy raz to usłyszałam od pewnego lekarza na jakiejś konferencji. Jakiś czas potem czytałam wywiad z lekarzem. Teraz znalazłam akurat to:
To, czego żaden bank krwi pępowinowej wam nie powie. Ciąża, Opinie, Porady, Tata, Zdrowie i uroda -
Nie znaczy to, że tej krwi w ogóle nie warto pobierać. Znaczy to tylko, że nie warto jej pobierać na użytek prywatny dla własnego dziecka. Sens mają za to (i to duży) banki publiczne. Jest też o tym artykuł na babyboom, jakby Was to interesowało.

bezsensem to jest nie pozwolic pepowinie sie wytetnic do konca tym samym zabierajac naszemu dziecku czesc krwi.
mialam o tym rozmoe z lekarzem.
normalnie pepowina powinna sama przestac tetnic, wtedy klamra i ucinanie.
a jesli sie zaklamruje ja wczesniej, tym samaym zostawiaajc krew twojego dziecka w pepowinie, traci ono ja i jest nrazone na anemie.

dobr
ze,ze przypomnialas ten temat, musze go zglebic, bo sama jestem ciekawa, czy to prawda co ten lekarz mowil, choc brzmi to logicznie.

u nas w rodzinie sa rozne choroby, jeszcze nikt niestety ni otrzymal krwi pepowinowej.

ze starszym synem nie wiedzac jak to dziala, odalam krew pepowinowa, ale z drugim juz nie.
 
Hej wlasnie robie sobie onhalacje bo przypomnialam sobir ze nebulizator mamy :)
Pije grzecznie wode z cutrynka i miodem.. ogolnie wiecej pije. Jem witaminki i zaraz bedzie dobrze ;)

Troche slabo wodze bo olbas oil mocny i ta para w oczy tez leci.

Lody waniliowe tez zjadlam haha ...daja duza ulge na gardlo.

Na jednym policzku wyszly mi mini krostki..policzek taki szorstki heh..

Ja to mysle ze lapie te bakterie przez zla diete.. chodzi mi o slodkie... musze ograniczyc i zobacze czy bedzie zmiana. Wiecej owocow i warzyw i damy rade ;)
 
auk good girl ;)


zuzzi... mezczyzni wogole powinni miec wpisane w akcie urodzenia-polowa mozliwych dolegliwosci-traktowac jak choroba letalna.
:baffled:
znam takich.... co z nalogiem walczyli i wsvystkim do okola rzucali :p
 
Ale mam roxnowe na grupie karmirnie piersia... wiecie vo wszystko fajnie pieknie.. polecam karmiebie piersia ale niektorych rzeczy nie moge strawic .. hah
 
reklama
Anney ja też kilka razy rzucałam więc postaram się być wyrozumiała, ale biorąc pod uwagę moje ciążowe hormony to obawiam się że lekko nie będzie [emoji12] Trzymajcie kciuki za jego rzucanie i moje nerwy![emoji16]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry