Cześć Bączki!
napisałam długiego posta i mi się skasował. spróbuję odtworzyć
w nocy wróciłam ze spotkania z kumpelami ze studiów, tym razem byłyśmy na weekend w Gdańsku

następne jakoś kwiecień, maj... tym razem w Łodzi...

wszystko super, poza tym że Leonidas się ułożył na pęcherzu i sikałam co 5 minut. Myślałam, że to początek zapalenia pęcherza, ale jakoś tak bezboleśnie było, więc to chyba jednak Leon..
Wizyta i USG x 2 dopiero za tydzień... Czekam też na telefon ze szkoły rodzenia...

jeszcze miesiąc i idę na urlop, a po nim... zwolnienie

sialalalalal!
Kopniaków nie czuję, ale bańki mydlane są coraz częściej i wyraźniejsze...
Pozdrawiam!
Udanej niedzieli i trzymam kciuki za wizytujące!