reklama

Sierpniowe mamy 2017

Kiedy chcecie przenieść się na wątek zamknięty?

  • Jak najszybciej.

    Głosów: 27 58,7%
  • Za 1-2 miesiące.

    Głosów: 17 37,0%
  • Bliżej terminów porodu.

    Głosów: 2 4,3%

  • Wszystkich głosujących
    46
  • Ankieta zamknięta .
reklama
Przy moich dwóch szatanach ciężko czytać was na bieżąco.
Wspolczuje Wam, że trafiacie na takich "lekarzy". Mi się udało. Każda ciążę prowadzę na NFZ i jestem zadowolona. Prawda jest taka ze lekarza polecala mi moja mama, która jest połozna.
Raz trafiłam na imbecyla. Jak okazało się, że moja coreczka jest bardzo chora, był uogolniony obrzęk płodu, trafiłam na niego bo Miał pobrać krew z pepowiny w celu sprawdzenia choroby. Stwierdzil ze i tak nie ma sensu bo "to" i tak w ciągu tygodnia umrze. Żebym sobie dala spokój bo to i tak żadna strata. Żebym poddała się usunięciu i starała się ponownie o zdrowe dziecko! Stałam jak wryta! Wyłam aż oddechu nie mogłam zlapac a on mi z tekstem "czego Pani wyje, przecież od dawna Pani wie ze to dziecko umrze" na samo wspomnienie o nim robi mi się nie dobrze. Jak dostałam w drugiej ciąży skierowanie do niego to odmówiłam.
 
O też ne wyobrażam sobie życia bez prawka jazdy.
Dziewczyny śliczne macie pieski.Ja też bym chciała mieć psa ale co potem zrobić ze zwierzaczkiem jak wyjeżdżamy do Pl a dwa dni w samochodzie to udręka dla psa.

Napisane na SM-G920F w aplikacji Forum BabyBoom
 

Załączniki

  • 15977776_1643631682605719_246956858368265991_n.jpg
    15977776_1643631682605719_246956858368265991_n.jpg
    81,3 KB · Wyświetleń: 90
  • 15871425_1640285522940335_3304765649932618543_n.jpg
    15871425_1640285522940335_3304765649932618543_n.jpg
    27,2 KB · Wyświetleń: 83
ikulka mi chiński z Leną się nie sprawdził, teraz powinnam mieć córkę wg. Kalendarza[emoji13]

Adeline straszna historia!!!! Co za bydlaki z tych "ludzi"!!! Jak tak można:(:(:(

E-O gratuluję udanej wizyty!!!

Za_necia mnie rozbawił[emoji8] odstresowsłam się trochę w czasie oczekiwania na wizytę[emoji16]

Ja lubię psy i myślę że jak już bobas będzie na świecie albo jak pójdę na zwolnienie to weźmiemy jakąś biedę ze schroniska... na chwilę obecną nie wyobrażam sobię nowego domownika który 9godzin spędza sam w domu... zobaczymy jak się ułoży ale widzę że mój P by chciał... Naszym marzeniem jest buldog angielski ale nie stać nas... nawet nie chodzi o koszt szczeniaka, ale późniejsze jego wychowanie, trzeba niestety wziąć pod uwagę weterynarza bo nie oszukujmy sie to troche przerasowione psy wymagające i trzeba kalkulować ewentualne koszty...
Nie mówię że bieda ze schroniska nie będzie nas kosztować ale na poczatek chcemy dać szansę takiemu nieszczęśnikowi:)

Mam kota właściwie kotkę o wdzięcznym imieniu KICIOR, ale niestety mieszka u rodziców... chcieliśmy ją wziać ze sobą do mieszkania, ale nie potrafiła się przestawić, przyzwyczajona do wychodzenia na dwór w mieszkaniu poprostu się męczyła. Ale jak tylko przejeżdżamy do rodziców to odrazu sie zjawia i śpi z nami, kładzie się nam na brzuchach i zasypia[emoji7]
Jest najsliczniejszym dachowcem pod słońcem!!
1484155067-aaaaaa.jpeg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry