Oj dziewczyny ale przeżycia z tym szczepieniem. Mlody był dzielny i teraz smacznie śpi a ja siedzę i się martwię czy nie będzie powikłań. A w ogóle to zaszczepilismy tylko na WZW i pnemokoki, bo szczepionka 5w1 którą kupiłam w aptece powinna być przechowywana w lodówce o czym mnie w aptece nie poinformowali a ja przeczytałam o tym w ulotce nazajutrz i zapytałam dziś w przychodni i lekarka odradzila więc to szczepienie przenieśliśmy na za 2 tyg. I jakoś tak mi ulzylo ze nie będzie miał wstrzykiwanego wszystkiego jednego dnia. Ale i tak stres przeżyłam. A u Was jak ze szczrpieniami?
