reklama

Sierpniowe Mamy 2018

wyjeżdża w sumie w nocy, bo 3.30 a wraca różnie ale zazwyczaj max. o 13 :) a Twój za granicą?
AA to masz go na codzien i tak :)
Tak. Rzadko jest w Polsce niestety, ale właśnie dzisiaj się dowiedział , że w końcu prawdopodobnie przejdzie do wymarzonej firmy :) na 1000 razy lepszych warunkach i dzięki temu będzie w domu co 10-14dni :)
 
reklama
W szpitalu gdzie rodziłam 7 i 6 lat temu w Gdańsku po cc tatuś nie może wejść nawet do sali poporodowej. Wchodzi na salę operacyjną jak już maluszka wyjmą z mamy, jest obecny przy ważeniu mierzeniu, potem już nie może być z mamą i dzieckiem. Dopiero na nastepny dzień albo w ten sam wieczorem jak mamę spionizują i to odwiedziny w pokoju odwiedzin nie na sali poporodowej.
Także co szpital t inna praktyka albo coś się zmieniło od 6lat.

Mam jeszcze parę stron do nadrobienia takie jesteście aktywne:)
aaa, przypomniało mi, się. Na ostatniej wizycie położna mówiła, że teraz po porodzie sn wypuszczają pacjentki na drugi dzień do domu. Nie dopytywałam bo mnie poród sn nie dotyczy ale byłam zdziwiona, że tak szybko.
Teraz raczej wszedzie pozwalaja na porody rodzinne ;) czytalam, ze kiedys rzadko ktory szpital zezwalal na to. U mnie wlasciwie rozwazam dwa szpitale, w jednym w ktorym jest mniejsze oblozenie wypuszczaja po dwoch dniach. Natomiast w drugim, w ktorym oblozenie jest tak duze ze wiosna i latem ciężarne leza na korytarzach trzymaja 3 dni. I gdzie tu logika?
 
Tu Pani z tabletem przychodzi i zbiera zamówienie co się chce 3 obiady do wyboru śniadania i kolację też można sobie dopasować a popołudniu kawa i ciasto trochę się zdziwiłam że ciezarnym kawę proponują nie jest to prywatny szpital
Super. Jak w hotelu :D a u w Polsce dwie suche kromki, deczko masła i kapka dżemu. I najedz się..
To ciekawe jak karmią w Niemczech w prywatnych :o
 
KatiNails czy Ty mąż jakieś skurcze ? Dawno mnie nie było tu na staraczkach wyczytałam pale nie wiem o kogo chodzi. Tu sąsiadka z sali urodziła już w 24tyg wczoraj poszła do domu maleństwo oczywiście zostało sciagala dla synka mleko.z każdym tyg cieszę się ze minął bo w razie czego szanse z tygodnia na tydzień rosną .
24? Boże.. dajesz nadzieję. Ja też póki nie minie 30 tydzień będę się martwic. Na szczęście zaczekam dzisiaj 27.
I co z Dzieciątkiem ? Cud , że żyje..
 
reklama
Haha :D pycha :D
Super , że już po :):) teraz trzymam kciuki za wyniki !:)
Bardzo dobrze to znioslam. Czas szybko zleciał miałam towarzyswto taka mloda dziewczyne tez na glukozę w 25 tygodniu więc było o czym rozmawiać. Ona miała ta zwykłą glukozę i nie dobrze jej troche było ale dała rade do końca .Wygodnie było na kanapie tv był lecialo pytanie na śniadanie więc było w porządku to czekanie.
Było ze 2 kobiety w poczekalni które powiedziały mi że nie powinnam pić tej cytrynowej czy z sokiem cytryny bo to fałszuje wyniki . Aż spytalam pielęgniarki która pobierała krew to powiedziała że spokojnie moxna taka pic. Zaraz sprawdzę wyniki w internecie ale pójdę też po wyniki papierowe w poniedziałek żeby pokazac gin na wizycie w czwartek ,:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry