Ja też nie jestem kruszynką, ale z optymizmem patrzę w przyszłość, już dłuższy czas byłam na diecie z niskim IG ze względów zdrowotnych, powoli chudłam z monstrualnej wagi 113kg, do 95kg, no i udało się zajść w ciążę, dalej kontynuuję dietę, nic nie przytyłam do tej pory, nawet 0.2 jest mniej niż na samym początku, także o ile mi organizm jakiegoś figla nie spłata, roku jestem chyba już wystarczająco zmotywowana i zaprawiona w boju, mam nowe zalecenia od diabetologa, musi być dobrze [emoji1]
Jak się czujesz? Jesteś pod opieką jakiegoś dodatkowego lekarza poza ginem?