reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
Ja wakacje spedzalam u dziadkow na wsi, super wspominam te czasy... jeszcze mieli godpodarstwo, pelno zwierząt, mleczko prosto od krowek i jaja od kurek, zniwa, zbiory warzyw i owocow, wykopki. Wtedy bylo beztrosko a ja chcialam byc dorosla :(
Moi dziadkowie też mieli gospodarstwo, kury, świnie, krowy, żniwa, zbiory siana, ziemniaków...eh uwielbiałam ich odwiedzać najlepsze wakacje to wakacje u nich.
 
Wiecie co tak wam powiem że oglądam te cudne zdjęcia waszych malenstw i chyba jeszcze do mnie nie dochodzi że zaraz i mój wloczykij się pojawi i ja będę mieć takie puchate stworzonko. Serio dwa tygodnie temu miałam inne odczucia A teraz jakbym przestała wierzyć że on się w ogóle urodzi... to normalnie niewyobrażalne że chcąc nie chcąc powiedzmy w przeciągu tygodnia pojawi się ON i będzie pełnoprawnym członkiem rodziny;) może ja za mało na niego czekałam i za mało dbalam i wszystko na ostatni moment że takie odczucia... Sama nie wiem...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry