reklama

Sierpniowe Mamy 2018

No dalej mi leci krew, lub są takie godziny w ciągu dnia że mam czystą podpaske. I sama potrafię określić gdzie mnie do końca swędzi :oops:



A mi z cycków znowu leci sama woda. Mało co jest tresciwego pokarmu i Młody się nie najada, do tego ma problem żeby chwycic jedna piers. Zastanawiam sie czy nie orzejsc calkowicie na mm:( bo i ja sie mecze orzy karmiwniu piersia i on. Albo bedw odciagac laktatorem i dawac tylko z butelki. Co zje tyle jego, zawsze chyba coś dobrego dostanie z mojego mleka ? A resztę dostarcza mu z mm. Sama nie wiem :( sen z powiek mi to spędza bo nie wiem co zrobić.
A może laktacja ci się nie rozkręciła na dobre? Może spróbuj coś na laktacje? Np.felm.atiker. Mnie dopiero po 5 dniach zaczęło lecieć coś poza siarą.
 
reklama
Ja tez mam problem z karmieniem, mam mało pokarmu, mała trochę podoi ale i tak zje praktycznie cała butelke. Raz złapie cycka a czasami powscieka sie i nie chce. Próbuje laktatorem ale mało co sie ściągnie. Chyba przejdę na butle. Tylko szczerze dobijają mnie pytania z każdej strony czy karmie piersią i żeby próbować. Kurczę dobijające to jest, chce ja karmić, próbuje ale nie wychodzi ja i ona sie męczymy. Trudno będzie na butelce nie ona jedyna.. ale od tych tekstów mi sie ulewa i jeszcze bardziej wściekła jestem :/
 
Ja tez mam problem z karmieniem, mam mało pokarmu, mała trochę podoi ale i tak zje praktycznie cała butelke. Raz złapie cycka a czasami powscieka sie i nie chce. Próbuje laktatorem ale mało co sie ściągnie. Chyba przejdę na butle. Tylko szczerze dobijają mnie pytania z każdej strony czy karmie piersią i żeby próbować. Kurczę dobijające to jest, chce ja karmić, próbuje ale nie wychodzi ja i ona sie męczymy. Trudno będzie na butelce nie ona jedyna.. ale od tych tekstów mi sie ulewa i jeszcze bardziej wściekła jestem :/
Olewaj. Bo ja przez problemy z KP z synem (plus doszło jeszcze kilka innych) depresję poporodowa złapałam.
To jak karmisz to tylko i wyłącznie Twoja decyzja i nikomu nic do tego.
 
Ja tez mam problem z karmieniem, mam mało pokarmu, mała trochę podoi ale i tak zje praktycznie cała butelke. Raz złapie cycka a czasami powscieka sie i nie chce. Próbuje laktatorem ale mało co sie ściągnie. Chyba przejdę na butle. Tylko szczerze dobijają mnie pytania z każdej strony czy karmie piersią i żeby próbować. Kurczę dobijające to jest, chce ja karmić, próbuje ale nie wychodzi ja i ona sie męczymy. Trudno będzie na butelce nie ona jedyna.. ale od tych tekstów mi sie ulewa i jeszcze bardziej wściekła jestem :/
Twoja sprawa jak karmisz, nie wiem czemu wszyscy zawsze o to pytają.
Natomiast w ramach porady myślę że mi pomógł femal.tiker jednak. Napewno nie zaszkodzi spróbować jeśli chcesz.
A jeśli nie to pamiętaj że jesteś najlepszą mama dla swojego dziecka i nie ważne jak karmisz :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry