reklama

Sierpniowe mamy 2019

reklama
Tak się zastanawiam w czwartek rano brałam ostatni raz luteinę dopochwowa czy to jeszcze mogło by wypływać ? Czy raczej nie możliwe ? No ja już też nie widzę tego brązowego zabarwienia ale ewidentnie wcześniej tego nie miałam
Ja caly czas biorę utrogestan dopochwowo i wiadomo to wypływa ale wygląda to na bieliźnie raczej jak biała farba. A śluz to inna sprawa chyba.
 
Współczuję :/ teraz właśnie będzie prawdziwa masakra w soboty jak tylko jedna niedziela czynna :/ czasami się zastanawiam jak ogarniasz pracę, dzieci i wszystko to ze sobą godzisz godzinowo bo ja będę musiała wrócić po macierzyńskim do pracy do tej czy innej ale będę musiała i już się zastanawiam jak ja to ogarnę żłobek, praca, mąż długo pracuje więc będę musiała liczyć raczej na siebie
Powiem szczerze Paulina mam to samo. Boję się tego jak to będzie jak się maluch urodzi. Też bede sama( cisne meza zeby zmienil prace na normalniejsza z lepszym wymiarem godzin). Wiec ja sama dwojka dzieci praca dom zlobek. Moze byc grubo. A w ogóle najgorsze co po prostu nie daje mi spac po nocach. To zeby pierworodna nie poczula sie odtracona i zazdrosna. Wlasnie mamy z dwojka dzieci jak u Was to wygladalo. Pojawienie sie nowego domownika????
 
Ja mam dwójeczkę, ale między moimi dziewczynkami jest tylko rok i trzy miesiące różnicy, więc starsza była malutka, jak została siostrą [emoji3526]
Jak przyjechaliśmy ze szpitala w styczniu w kombinezonie misiowym, to tulila jak misia. Raczej była zafascynowana. Teraz jak urodzę będę musiała się bardziej temu przyjrzeć, bo jedna będzie miała 7, a druga 9, to już panienki. Mogą być obydwie zazdrosne.
 
reklama
Powiem szczerze Paulina mam to samo. Boję się tego jak to będzie jak się maluch urodzi. Też bede sama( cisne meza zeby zmienil prace na normalniejsza z lepszym wymiarem godzin). Wiec ja sama dwojka dzieci praca dom zlobek. Moze byc grubo. A w ogóle najgorsze co po prostu nie daje mi spac po nocach. To zeby pierworodna nie poczula sie odtracona i zazdrosna. Wlasnie mamy z dwojka dzieci jak u Was to wygladalo. Pojawienie sie nowego domownika????
Ja uważam, że mąż czy partner powinien zrobić wszystko ,aby być w domu o normalnych godzinach i uczestniczyć w życiu rodzinnym. Tu nie chodzi o to,że on ci ma pomagać, on przecież jest ojcem. Obowiązki związane z opieką i wychowaniem dzieci to taki sam jego obowiązek jak i Twój. Tym bardziej w momencie ,gdy już wrócisz do pracy. A kolejna sprawa to kontakt z dziećmi. Jaki to kontakt, jaka to więź jeśli ojca nie ma w domu od rana do nocy? Także kochana ciśnij go, aby zmieniał pracę. Kasa jest ważna, ale nie najważniejsza.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry