Ja pracuje w h&m jestem dekoratorem, jedynym na dwu piętrowy sklep. Mam sama do przebudowana wszystkie działy. Przebranie wszystkich manekinow z których najlżejszy, dziecięcy waży 10 kg. Do tego codziennie 8 H na nogach z 30min przerwa. W tym stanie przy żelazku i prasowanie tych wszystkich szmat które są nasączone taka chemią, że nie będąc w ciąży zbiera Ci się na wymioty. Dostawy trzy razy w tygodniu i tona ciuchów do przerzucania. Niby to tylko sklep z ciuchami, ale to wcale nie taka łatwa praca jak się konsumentom wydaje [emoji6] sami wysyłali mnie na zwolnienie, dzięki temu mogę się poświęcić starszej córce, która jest w pierwszej klasie i nie będzie musiała spędzać codziennie 5h na świetlicy.