reklama

Sierpniowe mamy 2019

reklama
Ja to też teraz mam takie schizy że zostanie sama z dzieckiem. Mój mąż ma dwie prace i mam nadzieję że będzie miał dla nas czas tak jak miał dla mnie do tej pory :) bo czasami jak widzę niektórych mężów koleżanek gdzie jak dziecko się urodziło to męża w domu do wieczora nie ma i matka sama z dzieckiem od rana do nocy. Stresuję mnie to ale mój mąż twierdzi że nic się nie zmieni że będzie z nami w każdej chwili tak jak był do tej pory że mną i nie jest taki jak inni, oby :)
 
Ja uważam, że mąż czy partner powinien zrobić wszystko ,aby być w domu o normalnych godzinach i uczestniczyć w życiu rodzinnym. Tu nie chodzi o to,że on ci ma pomagać, on przecież jest ojcem. Obowiązki związane z opieką i wychowaniem dzieci to taki sam jego obowiązek jak i Twój. Tym bardziej w momencie ,gdy już wrócisz do pracy. A kolejna sprawa to kontakt z dziećmi. Jaki to kontakt, jaka to więź jeśli ojca nie ma w domu od rana do nocy? Także kochana ciśnij go, aby zmieniał pracę. Kasa jest ważna, ale nie najważniejsza.
Wow, chyba troche sie nie zrozumialysmy. Moj maz jak jest w domu zajmuje sie corka i spedzaja razem wartosciowy czas. Naprawde byloby super gdyby swiat byl tal zorganizowany ze wszyscy pracujemy od 8 do 16 i narka. A i do tego jeszcse zarabiac tyle sianka zeby sie nie musiec martwic. No ale niestety tak nie jest. Dlatego jak mu sie uda cos zmienic na lepsze to super. Ale trzeba tez dzieciaczkom zapewnic dobry byt. Bo przeciez miloscia sie ich nie nakarmi.
 
Wow, chyba troche sie nie zrozumialysmy. Moj maz jak jest w domu zajmuje sie corka i spedzaja razem wartosciowy czas. Naprawde byloby super gdyby swiat byl tal zorganizowany ze wszyscy pracujemy od 8 do 16 i narka. A i do tego jeszcse zarabiac tyle sianka zeby sie nie musiec martwic. No ale niestety tak nie jest. Dlatego jak mu sie uda cos zmienic na lepsze to super. Ale trzeba tez dzieciaczkom zapewnic dobry byt. Bo przeciez miloscia sie ich nie nakarmi.
Jasne, zgadzam się. Chodziło mi o to, aby dążyć do posiadania takiej pracy, aby mieć też czas dla rodziny. Wiadomo, różnie w życiu bywa. A Waszej sytuacji absolutnie nie oceniam bo jej nie znam, tak tylko generalizowalam. Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry